Nie uwierzysz, ilu wiedeńczyków chodzi do pracy pieszo. Jak to możliwe?
Mieszkanki i mieszkańcy Wiednia są najbardziej zadowoleni w Europie ze swojego transportu publicznego. Tylko 25 proc. osób w tym mieście używa na co dzień samochodu. Na czym polega sekret stolicy Austrii?
Stolica Austrii została uznana w 2024 r. za "najbardziej przyjazne do życia miasto na świecie" przez magazyn "The Economist". Jednym z kryteriów była jakość transportu publicznego. Wiedeń jest pod tym względem liderem ze wszystkich 83 miast w Europie uwzględnionych w plebiscycie. Miasto liczy dwa milionów mieszkańców, a około połowa z nich posiada kartę komunikacji publicznej.
Podobne
- Rusza Strefa Czystego Transportu w Warszawie. Kto nie wjedzie do stolicy?
- "Przebite opony dla przyszłości". Akcja działaczy klimatycznych
- Posłanka Matysiak nie dostała biletu na pierwszą klasę. To część szerszego problemu
- Polscy konduktorzy nie wiedzą o InterRail? Uznali Anglika za VIP-a
- Ograniczenie do 30 km/h niemal w całym mieście. Wchodzi już w grudniu
Dlaczego w Wiedniu można chodzić do pracy na pieszo?
W rozmowie z portalem Euronews Josef Taucher, wiedeński radny z Partii Socjaldemokratycznej podkreślił, że roczny bilet na wszystkie środki transportu publicznego w tym mieście kosztuje tylko 365 euro. Stwierdził: "To 1 euro dziennie, a cena nie zmieniła się od 2012 r. Ma to ogromny wpływ na ochronę klimatu".
Według miejskich statystyk, trzy na dziesięć osób w Wiedniu korzystają z transportu publicznego, a ponad jedna trzecia mieszkańców miasta chodzi do pracy pieszo. Tylko jedna czwarta korzysta z na co dzień z samochodów. Najbardziej uderzająca jest liczba spacerujących do pracy. Jak to możliwe? Aż 78 proc. mieszkanek i mieszkańców Wiednia mieszka w wynajętych (często od miasta) nieruchomościach. Są więc w stanie swobodnie zmieniać lokalizację tak, żeby nie tracić czasu na dojazdy do pracy.
Wiedeń "wyciąga" mieszkańców zza kierownicy
Taki stopień odciążenia komunikacji publicznej sprawia, że ci, którzy muszą z niej korzystać, robią to w komfortowych warunkach. Niedawna ankieta wykazała 91 proc. wskaźnik zadowolenia z transportu publicznego wśród mieszkańców i mieszkanek Wiednia, co stawia go na pierwszym miejscu spośród 83 miast w Europie, w których przeprowadzano badanie.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
ZETKACPER: CHCĘ ZOSTAĆ POLITYKIEM!
Osoby zarządzające transportem w Wiedniu są bardzo wyczulone na psychologiczne aspekty wyborów komunikacyjnych. Alexandra Reinagl, dyrektor generalna Wiener Linien (Wiedeńskich Linii), firmy zarządzającej systemem transportowym wyjaśniła: "Kilka lat temu dodaliśmy usługi współdzielone, takie jak współdzielone rowery i współdzielone samochody elektryczne, aby mieć odpowiedź na 'ostatnią i pierwszą milę'. Należy unikać sytuacji, w których ludzie korzystają ze swoich prywatnych samochodów nawet przez kilka metrów, ponieważ gdy już wsiądą do samochodu, to w nim zostają". Ostatnia i pierwsza mila to w tym kontekście trasa, którą trzeba pokonać, żeby dostać się od drzwi domu lub miejsca pracy do transportu publicznego.
Źródło: euronewsgreen.com
Popularne
- Jelly Frucik zablokowany na TikToku. "Ryczę i jestem w rozsypce"
- Kim są "slavic dolls"? Śmiertelnie niebezpieczny trend na TikToku
- Pracownicy restauracji Strefa 77 nie dostają kasy. Ostateczny upadek Buddy i Grażyny?
- "Kolędowe wytyczne". Ksiądz ze Swarożyna zaskoczył wiernych
- Vibez Creators Awards - wybierz najlepszych twórców i wygraj wejściówkę na galę!
- Amerykanie nie umieją zrobić kisielu? Kolejna odsłona slavic trendu
- Muala. Książulo wśród 50 najbardziej wpływowych Polaków
- Jurorka "Tańca z gwiazdami" węszy romans? "Ja nie widzę tej relacji"
- Quebonafide ogłosił finałowy koncert? "Będzie tłusto"