Dostała w przesyłce głowę świni. Czy to groźba?
Do Starostwa Tatrzańskiego w Zakopanem trafiła makabryczna przesyłka. Była zaadresowana do urzędniczki wydziału budowlanego.
24 lipca pracownicy Starostwa Tatrzańskiego odkryli kartonową przesyłkę o nieprzyjemnej woni. Zdziwieni i zaniepokojeni wystawili ją przed urząd i zawiadomili policję. Paczkę otworzono, gdy na miejsce przyjechał patrol. Okazało się, że w środku była głowa świni.
Dlaczego głowa świni trafiła do Starostwa Tatrzańskiego?
Dziennikarze onet.pl ustalili, że paczka była zaadresowana do urzędniczki wyższego szczebla, która na co dzień zajmuje się m.in. wydawaniem pozwoleń na budowę. W przesyłce znajdował się również list o treści "Kościelisko nie należy do (imię i nazwisko adresatki)".
"Ja rozumiem, że nie wszystkim może się podobać nasza praca. Ale takie zachowanie jest niedopuszczalne" - powiedział portalowi zakopane.naszemiasto.pl wicestarosta tatrzański Władysław Filar. Wydział Budownictwa zakopiańskiego urzędu jest często posądzany przez petentów o działanie zbyt wolno.
Pracownicy nie mogli normalnie pracować. Nie wiem, kto i co chciał tym osiągnąć. Osiągnął tyle, że terminy przesunęły się jeszcze dalej minimum o ten jeden dzień.
Chociaż nie sposób uciec od skojarzeń z końskimi głowami z "Ojca Chrzestnego", to mamy nadzieje, że ten incydent to tylko bardzo nieśmieszny żart.
W temacie społeczeństwo
- Polska staje do walki z kryzysem demograficznym. Czy "Rządowy Tinder" rozwiąże problem?
- Bolt Lokalnie już jest. Możesz zamówić przejazd z osobą płynnie mówiącą po polsku?
- We Wrocławiu pojawi się świąteczny tramwaj. Św. Mikołaj rozda grzecznym upominki
- Kolacja z Natsu wystawiona na licytację. Pieniądze pójdą na szczytny cel





