BeMy wracają do indie-rockowego brzmienia. A czego słuchają, gdy nikt nie patrzy? [WYWIAD]
Zespół BeMy nie zwalnia tempa. W rozmowie z Vibez podczas Great September opowiedział o koncertowaniu w Polsce, różnicach między naszym krajem a Francją oraz swoich muzycznych guilty pleasures. Zdradzili też, że pracują nad trzecią płytą, która ma być powrotem do indie-rockowych korzeni.
BeMy to zespół, który od lat łączy polskie i francuskie muzyczne wpływy. Mattia, Elie i Wojtek mają na koncie występy zarówno na kameralnych scenach, jak i przed wielotysięczną publicznością podczas koncertów Eda Sheerana. W rozmowie z Vibez na Great September zdradzili, co najbardziej cenią w Polsce, jakich polskich utworów nie udało im się przetłumaczyć na francuski i czego słuchają, gdy nikt nie patrzy. Opowiedzieli również o planach na trzeci album i jesiennej trasie koncertowej.
Podobne
- Sylvie Kreusch: "celebruję bycie w pełni niezależną" [WYWIAD]
- Kosma Król: "Całe życie underground, całe życie nisza". Raper o muzyce, trendach i festiwalach [WYWIAD]
- Livingston: "bycie artystą jest albo bardzo intensywne, albo bardzo ciche" [WYWIAD]
- BSK są gotowi na rapowe talent-show? "Ciągle toczę bitwę z samym sobą" [WYWIAD]
- Florence and The Machine zagrają na Open’erze. Kto jeszcze dołączył do line-upu?
BeMy wracają do indie-rockowego brzmienia. A czego słuchają, gdy nikt nie patrzy? [WYWIAD]
Oliwia Ruta: - Już niedługo zagracie koncert na Great September. Jak czujecie się przed?
Mattia Rosinski (BeMy): - Bardzo swobodne. Czujemy się tutaj świetnie. Dzień jak co dzień.
Elie Rosinski (BeMy): - Podekscytowani.
Oliwia Ruta: - W swoim repertuarze macie piosenkę "Six seconds". Co potraficie zrobić w 6 sekund?
Elie Rosinski (BeMy): - Na przykład… Potrafię zrobić pancake w 6 sekund.
Mattia Rosinski (BeMy): - Ja potrafię nakrzyczeć na Elie’ego w 6 sekund.
Elie Rosinski (BeMy): - Napisać utwór.
Oliwia Ruta: - Kto da więcej?
Mattia Rosinski (BeMy): - Wejść na szczyt u Himalajów.
Oliwia Ruta: - Jesteście pół Polakami, pół Fantuzami, ale obecnie dużo występujecie w Polsce. W czym Polska jest lepsza od Francji?
Mattia Rosinski (BeMy): - Prawie wszystko. Na pewno się lepiej żyje dla nas. Teraz mówię o naszych osobistych powodach. Świat muzyczny jest dużo fajniej rozkręcony. Świat też administracyjny jest lepiej zrobiony w Polsce, niż we Francji. Elie, chcesz coś dodać?
Elie Rosinski (BeMy): - Jeziora fajne są.
Mattia Rosinski (BeMy): - Nie chcę być taki typowy, ale na pewno dziewczyny są fajniejsze.
Elie Rosinski (BeMy): - Powiem, co fajniejszego jest we Francji, bo to jest nie fair (śmiech). Jest bardziej różnorodny pejzaż. Gastronomia o wiele lepsza, wiadomo. Tego nie można uniknąć. Jest też Morze Śródziemne, co jest genialne, bo jest ciepłe.
Wojtek Trusewicz (BeMy): - A przepraszam, jak jesteśmy w restauracji, to kto zamawia kotleta schabowego?
Elie Rosinski (BeMy): - Dobra, ale to już się trochę nudzi po 20 latach.
Oliwia Ruta: - Skoro już jesteśmy przy tematach Francji i Polski to wy dużo śpiewacie polskich po francusku. Czy jest jakaś piosenka polska, której nie zrobilibyście coveru?
Elie Rosinski (Be My): Próbowaliśmy na przykład coverować Kazika "12 groszy" i nie udało się. To nie przez to, że jest okropne, tylko sylabowo się nie zgadzało.
Wojtek Trusewicz (BeMy): - Dużo informacji tam jest przekazywanych w małej ilości słów i ciężko to przetłumaczyć na francuski.
Oliwia Ruta: - W zeszłym roku supportowaliście koncerty Eda Sheerana - w sumie też już nie pierwszy raz. Wolicie grać małe, kameralne koncerty jak na showcase czy raczej na dużych obiektach?
Wojtek Trusewicz (BeMy): - Nie no, Great September nie ma porównania chyba - chyba się zgadzamy.
Mattia Rosinski (BeMy): - Druga rzecz - my po prostu kochamy koncertować. Kochamy takie rzeczy jak granie na stadionie; bo wiadomo, że zawsze jest miło występować przed 40 tys. osób.
Elie Rosinski (BeMy): - Ale też małe, intymne koncerty, gdzie można dotknąć ludzi.
Oliwia Ruta: - Każdy ma playlistę z piosenkami "guilty pleasure". Co znajduje się na waszej? Jakich piosenek raczej słuchacie w samotności?
Elie Rosinski (BeMy): - Ja mam playlistę, która się tak nazywa. Jest w niej np. "Call Me Maybe".
Mattia Rosinski (BeMy): - Nie wiem, czy to jest guilty pleasure, ale ja na pewno bardzo lubię Miley Cyrus.
Wojtek Trusewicz (BeMy): - Ja jak zakładam słuchawki to włączam tryb wyciszania szumów i nic nie włączam, bo nienawidzę muzyki słuchać.
Elie Rosinski (BeMy): - Jeszcze Łobuzy "Ona lubi we mnie piniądz".
Mattia Rosinski (BeMy): A tak. Elie przecież kocha disco polo.
Oliwia Ruta: - Dlaczego akurat ten gatunek?
Elie Rosinski (BeMy): - Bo dobrze się słucha, tańczy i płacze do niego.
Wojtek Trusewicz (BeMy): - On on tak naprawdę zazdrości Boogimu, czyli wokaliście Łobuzów, który jest również perkusistą. Elie myśli, że może tę ścieżkę kariery wybrać.
Oliwia Ruta: - Jakie macie plany na przyszłość, jeżeli chodzi właśnie o muzykę?
Mattia Rosinski (BeMy): - Plany mamy takie, że właśnie robimy naszą trzecią płytę, która będzie podobna do naszej pierwszej - indie-rockowej. Ona się super zapowiada. Mamy również trasę jesienną, na którą bardzo zapraszamy. Robimy naszą karierę dwutorowo, więc będą polskie piosenki po francusku, piosenki z naszej nowej płyty, których jeszcze nikt nie słyszał, ale również piosenki z naszej pierwszej płyty, która ma 10 lat.
Wojtek Trusewicz (BeMy): - A tak naprawdę najważniejszym zadaniem, które nas czeka przez najbliższe parę tygodni, to jest ogarnięcie jak to wszystko zmieścić do kalendarza.





