wywiad
Ksiądz: To nieprawda, że w związku jednopłciowym nie może być miłości [WYWIAD]

Adrianna z Beks o pracy w sieci: "Przyszłość jest na platformie, której jeszcze nie znamy"

Źródło zdjęć: © Instagram
Michał DziedzicMichał Dziedzic,02.08.2022 08:00

Z Adrianną Krystian rozmawiamy o tym, jak się robi biznesy z MartiRenti i czy ciężko być dziś influencerem.

Michał Dziedzic: Działasz w sieci jako "50 procent" duetu Beksy. Czym różni się stare Beksy do nowego składu?

Adrianna Krystian: - Myślę, że nowe oceniam w zupełnie innej perspektywie, dlatego, że nowe prowadzę z Marti. A my, poza tym życiem zawodowym, jesteśmy przyjaciółkami. Zawsze tworzenie czegoś z bliskimi ci osobami jest po prostu fajne, jest ciekawe, bo oprócz tego, że na co dzień się przyjaźnimy, spędzamy razem czas, to dodatkowo urozmaicamy sobie czas tą pracą. Nawet spędzając jakieś babskie wieczory, możemy sobie napisać scenariusz. Dlatego myślę, że nowe Beksy, to jest po prostu przyjaźń dwóch dziewczyn i to jest fajne.

Czyli w pierwszych Beksach nie było przyjaźni?

Nie wiem do końca jak było między dziewczynami. Nie chcę o tym mówić. Ale ze mną i z Nadią było tak, że poznałyśmy się w pracy i byłyśmy koleżankami. To nie była przyjaźń. Lubiłyśmy się, ale to nie była taka relacja zbudowana na przyjaźni, która przeszła do pracy.

Ale przypuszczam, że są też minusy pracowania z przyjaciółką. Zapisy w kontraktach, dzielenie się pieniędzmi. Takie rzeczy potrafią poróżnić...

- Na ten moment nie widzę minusów. My akurat z Marti mamy coś takiego, że działamy bardzo podobnie. My jesteśmy osobami, które lubią pracować, lubią działać, lubią jak coś się cały czas dzieje, więc my wzajemnie siebie motywujemy, napędzamy. Na ten moment to super działa. Nie wiem, jak będzie w przyszłości. Teraz, uważam, że nie ma żadnych minusów tej współpracy.

A jaką przyjaciółką jest Marti? Zapracowała sobie na reputacje "kontrowersyjnej" influencerki.

- Myślę, że Marti jest taką dziewczyną, której do póki się nie pozna, to nie powinno się o niej mówić. Dopiero przy bliższym poznaniu można stwierdzić, jaka to jest osoba. Ja uważam, że ciągnie w górę, a w życiu ważne jest, żeby takimi osobami się otaczać. Tacy, którzy cię motywują i przy których chce ci się działać i rozwijać. Ja naprawdę ją szanuję i podziwiam za to, ile ona robi. Myślę, że dużo osób nie zdaje sobie sprawy z tego, ile ona robi. Zawsze się napędzałam tą jej pracą, widząc jej działania. Jeżeli miałabym wymienić jej jedną cechę to byłoby to: pracowita.

trwa ładowanie posta...

A jeszcze inne cechy?

- Zawsze patrzy na drugą osobę. Jeśli tylko może się podzielić, to zawsze chętnie to zrobi. Jeśli wymyśli jakiś film, i ja powiem "o super!", to ona mówi "dobra, to robimy to na post współdzielony", żebyś ty też miała to u siebie. Jest taką osobą, która daje ludziom. Myślę, że to też jest kwestia jej przeszłości, tego, że nie miała łatwo. Nie było ono usłane różami. Zapracowała sobie na wszystko i umie doceniać ludzi, pieniądze...

Do kogo należą teraz Beksy?

- Beksy funkcjonują nadal w grupie Abstra, a dokładnie w Studi. Bo teraz Abstra przebranżowiło się w Studi. Chłopaki z Abstachuje odeszli od Abstra i robią swój własny kanał, jakby pod tym samym szyldem. Tylko wykupili sobie kanał i robią to sami. My robimy to pod grupą Studi Media.

Poznałaś chłopaków, lubicie się?

- Oczywiście! W ogóle mój początek związany z Beksami jest dzięki chłopakom z Abstra i dzięki Robertowi, którego poznałam na planie. Ja wystąpiłam na kanale Abstrachuje jeszcze w czasach jego świetlności, kiedy były naprawdę milionowe wyświetlenia po dobie. Poznałam Roberta i on mi zaproponował, żebym wystąpiła na jednym z ich kanałów, a później poznałam Nadię i zaczęły się Beksy.

Nie było ci smutno, jak patrzyłaś na upadek Abstra? Z królów internetu zamienili się w bankrutów.

- Czy było mi przykro? Uważam, że oni super wyszli na prostą. Każdy ma czasem gorszy moment, a oni już byli tak wysoko, że każdy kto jest tak wysoko w pewnym momencie może mieć gorszy moment. Jest dużo nowych, młodych twórców, ciężko się w tym odnaleźć. Ja uważam, że oni zawsze byli bardzo pracowici, zawsze chcieli działać i na ten moment wracają do dobrych wyświetleń np. po 400 tysięcy. To są dobre wyświetlenia. Teraz YouTube jest dużo cięższy niż był kiedyś. Teraz TikTok jest na topie głównie, prawda?

Nie wiem, czy widziałaś nowe badania świadczące o tym, że młodzi ludzi dużo chętniej korzystają z TikToka niż YouTube'a. Myślisz, że tam jest przyszłość?

- Myślę, że przyszłość jest na platformie, której jeszcze nie znamy. Bo cały czas pojawia się coś nowego. Myśleliśmy, że Instagram to jest to, teraz z kolei jest TikTok. Zobaczymy co będzie dalej. Myślę, że ważne jest to, aby podążać za tymi trendami i podążać za tymi platformami. I jak chce się działać w internecie, to trzeba być na każdej. Wszędzie. Po prostu rozwijać się razem z rozwojem internetu.

Czy to jest ciężkie? Cały czas utrzymywać zainteresowanie swoją osobą?

- Jest. Ja nie mam żadnych wyznaczonych godzin pracy i to jest chyba najtrudniejsze. Gdy masz partnera, rodzinę i musisz dostosować swój nieregularny tryb pracy do czyjegoś. Twoja praca jest w sobotę, w niedziele, w nocy. I nie jesteś w stanie zmienić pewnych rzeczy. Myślę też, że ta praca jest ciężka psychicznie, bo znam wiele osób, które są przybite, bo mają akurat mniej kampanii. To jest taka ciągła walka o przetrwanie. Więc jeżeli nie zabezpieczysz się w odpowiedni sposób, to ciągle walczysz. Ja na przykład staram się odkładać pieniądze i inwestować je w nieruchomości.

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 0
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 0
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 0
  • emoji kupka - liczba głosów: 0
Komentarze (0)
arrow
Szkoła nie uczy, jak się uczyć? Licealiści mają rozwiązanie [WYWIAD]