Test z kawą na rozmowie kwalifikacyjnej

Proponowali ci kawę na rozmowie o pracę? To test twojego nastawienia

Źródło zdjęć: © Getty Images
KIW,
15.02.2024 08:30

Podczas rozmowy kwalifikacyjnej rekruterzy mogą zaproponować ci kawę. Co ciekawe w pewnej firmie jest to część testu. Od jego wyniku może zależeć, czy kandydat zostanie zatrudniony.

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak dobrze przygotować się do rozmowy kwalifikacyjnej? Czy powinieneś skupić się na zdobywaniu jak największej ilości informacji o firmie, do której aplikujesz, czy może powtórzyć wiedzę, którą zdobyłeś podczas studiów lub na różnego rodzaju kursach? A może powinieneś po prostu poddać się spontaniczności i zdać się na intuicję? W australijskiej firmie Xero, niezależnie od wybranej strategii, istnieje jeden element, który może zdecydować o tym, czy dostaniesz pracę, czy nie. I nie, nie chodzi tu o twoje umiejętności czy doświadczenie, ale o... kawę.

Test z kawą na rozmowie kwalifikacyjnej

Nie jest to jednak kwestia tego, czy wylejesz kawę, czy wybierzesz odpowiednią jej odmianę. Nawet fakt, że zdecydujesz się na jej wypicie, nie jest kluczowy. Nie oznacza to bowiem, że potencjalny pracodawca uzna cię za osobę przespaną lub uzależnioną od kofeiny. Trent Innes, dyrektor generalny Xero Australia, podzielił się swoją unikalną metodą rekrutacji podczas rozmowy z podcastem biznesowym The Ventures.

"W trakcie rozmowy kwalifikacyjnej zawsze zabieram kandydata do jednej z naszych kuchni, skąd zawsze wraca z kubkiem napoju. Następnie wracamy do pomieszczenia, w którym przeprowadzamy rozmowę. Po zakończeniu spotkania obserwuję, czy osoba, z którą rozmawiałem, zdecyduje się zabrać swój pusty kubek do kuchni. W moim przekonaniu, możesz rozwijać swoje umiejętności, zdobywać wiedzę i doświadczenie, ale ostatecznie wszystko sprowadza się do twojego nastawienia - wyjaśniał Trent Innes.

A to dobre nastawienie mają ci, którzy zdecydują się "umyć filiżankę po kawie"

- kwituje Innes

Dyrektor generalny Xero Australia podkreśla, że jest to doskonały sposób na sprawdzenie, czy kandydat pasuje do kultury korporacyjnej firmy. Jeśli nie - kandydat zostaje umieszczony na tzw. czarnej liście.

Nawet na rozmowie o pracę warto umyć po sobie kubek
Nawet na rozmowie o pracę warto umyć po sobie kubek (solidcolours , Getty Images)

Jednak jest też dobra wiadomość. Trent Innes, w przeciwieństwie do wielu innych szefów, zdecydował się ujawnić jedną ze swoich metod rekrutacyjnych. Oznacza to, że kandydaci mają teraz łatwiejsze zadanie. Oczywiście, pod warunkiem, że odpowiednio przygotują się do rozmowy, a także sprawdzą swojego potencjalnego szefa w wyszukiwarce internetowej przed spotkaniem.

Kawa wcale nie taka zła

A co z samą kawą? Czy jest ona naprawdę tak szkodliwa, jak mogłoby się wydawać? O ile w tym konkretnym przypadku może ona kosztować kandydatów wymarzone stanowisko pracy, to samo picie kawy nie jest wcale takie złe. Najnowsze badania naukowe dowodzą, że kawa nie jest szkodliwa dla naszego zdrowia. Nawet spożycie 25 filiżanek dziennie nie wpłynie negatywnie na zdrowie naszego serca. Wcześniejsze badania sugerowały, że duża ilość tego napoju może zwiększać ryzyko zawału serca lub udaru mózgu, jednak najnowsze odkrycia naukowe zdają się temu przeczyć.

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 0
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 0
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 0
  • emoji kupka - liczba głosów: 0
Andzia,zgłoś
No to ci, którzy tego oczekują, chyba nie znając podstawowych zasad savoir vivre. Kandydat nie jest jeszcze zatrudniony w firmie, więc wręcz nie powinien krzątać się po czyjejś kuchni, która jest dla pracowników i szefostwa. Sama nie lubię, kiedy ktoś jest gościem w moim domu i np. wchodzi do kuchni i zaczyna zmywać po sobie filiżankę, dlatego że nie jest tam domownikiem, mogę mieć tam akurat bałagan itd.
Odpowiedz
2Zgadzam się0Nie zgadzam się
Marian,zgłoś
Rozumiem że to jakaś nowoczesna metoda. W firmie gdzie ważna jest motywacja nastawienie i uprzejmość a nie trzeba mieć specjalistycznych kwalifikacji to może mieć sens. Ale w firmie gdzie są potrzebne konkretne umiejętności czy uprawnienia to raczej bez sensu. Poza tym jeżeli jestem gdzieś gościem to raczej nie wypada włazić komuś do kuchni i myć filiżanek. No chyba że szukają ludzi o mentalności wyniesiaprzyniesia.
Odpowiedz
3Zgadzam się0Nie zgadzam się