Niecodzienny zwierzak-uciekinier. Dotarł na koniec miasta
Cathryn Scott jest dumną właścicielką 60-letniego żółwia. Niestety, kobieta martwi się tym, gdzie danego dnia wyląduje jej zwierzak. Ostatnio doszedł na koniec ruchliwego szkockiego miasta Selkirk.
Codziennie słyszymy historie o tym, że komuś uciekł bądź zagubił się pupil. Zazwyczaj dotyczy to psów czy kotów. Rzadko w roli szukanego zwierzaka występuje... żółw.
Podobne
- Nagrał kawałek na tle zalanego miasta. Nie czuje się winny
- Komary pojawiły się na Islandii. Teraz nie ma ich tylko na Antarktydzie
- SkyWalk Poronin największą atrakcją Tatr? Gigant już otwarty
- Człowiek w wilczej skórze. Nie bał się pokazać ludzkiej twarzy
- Chciała się umyć. Scena rodem z pasty o fanatyku wędkarstwa
Żółw uciekł na koniec miasta
Cathryn Scott nadal nie jest pewna, jakim cudem i sposobem jej 60-letni żółw samotnie dotarł na drugi koniec ruchliwego miasta. Zwierzak przeszedł przez co najmniej trzy ruchliwe drogi, centrum miasta i kładkę, aby znaleźć się około 1,5 km od domu.
Ukochanego pupila nie było w domu aż dwa dni. Cathryn bardzo martwiła się o żółwia. Kobieta stwierdziła, że musi z rodziną zwiększyć jego bezpieczeństwo. Właśnie dlatego z mężem wzmocnili zbiornik uciekiniera, umieścili dookoła drucianą siatkę i stworzyli specjalny zwis. Dzięki temu zwierzak ma nie być w stanie znowu wyruszyć na niebezpieczny spacer.
Źródło: bbc.com





