popkultura
Bella Ramsey o drugim sezonie "The Last of Us"
Artur Rojek. Zarzuty od Łukasza Minty. Great September

Twierdzi, że został oszukany przez Artura Rojka przy tworzeniu Great September

Źródło zdjęć: © Piętka Mieszko, Vibez.pl / AKPA, Facebook
Jakub TyszkowskiJakub Tyszkowski,01.12.2022 13:15

Miesiąc po łódzkim festiwalu Great September działacz kulturalny Łukasz Minta opisał, jak według niego miała wyglądać współpraca z Arturem Rojkiem przy organizacji wydarzenia. Muzyk i jego żona rzekomo dopuścili się wielu zaniedbań. Co na to sam artysta?

Great September to festiwal muzyczny, którego pierwsza edycja odbyła się w październiku. W ciągu trzech dni imprezy ponad setka artystek i artystów wystąpiła na scenach popularnych klubów w Łodzi. Festiwal ruszył z miesięcznym opóźnieniem. W oficjalnych komunikatach trudno było znaleźć konkretne powody przesunięcia terminu imprezy.

Głównymi organizatorami imprezy było Łódzkie Centrum Wydarzeń oraz Fundacja Idependent. Fundacja jest związana ze znanym muzykiem i organizatorem OFF Festiwalu Arturem Rojkiem. Dla dalszej części niniejszej historii warto wiedzieć, że stanowisko prezes zarządu fundacji zajmuje żona artysty - Anna Rojek.

trwa ładowanie posta...

Great September w Łodzi. Łukasz Minta i współpraca z Arturem Rojkiem

W organizacji Great September pomagał działacz kulturalny Łukasz Minta. Mężczyzna opublikował na Facebooku wpis, w którym opowiedział o współpracy z Rojkiem i jego żoną. Minta był zaangażowany w organizację imprezy przez ponad rok. Działacz twierdzi, że po wszystkim zostały mu tylko długi.

Minta relacjonuje, że nad Great September zaczął pracować z Rojkiem w sierpniu 2021 roku. Twierdzi, że w organizację szybko zaangażowała się żona muzyka, przez której fundację miały przechodzić dotacje i wpływy od sponsorów. "Od tego momentu współpraca zaczęła się komplikować. Artur okazał się osobą mało decyzyjną, a jego żona, delikatnie mówiąc, nie pomagała" - twierdzi Minta na Facebooku.

Według Minty, Anna Rojek zobowiązała się do przygotowania umowy. "Dla mnie było naturalne, że przy imprezie o budżecie grubo ponad 2 mln złotych dokument potwierdzający warunki jest naturalną kwestią. (...) W marcu '22 dostałem zaliczkę (bez umowy) na poczet organizacji imprezy i z tego były opłacane pensje dla zatrudnionych osób, koszty promocji i produkcji" - pisze Minta.

Działacz kulturalny wspomina, że w czerwcu pieniądze z zaliczki się kończyły, a umowa wciąż nie powstała. Dwa miesiące przed planowanym startem Great September żona Rojka miała napisać Mincie, że nie miała czasu przygotować dokumentu. W konsekwencji mężczyzna zrezygnował z pracy nad festiwalem, uznając, że został oszukany. Oznajmił prezesce Fundacji Idependent, że wróci do organizacji, jeśli dostanie umowę.

trwa ładowanie posta...

Rojek i donos do miasta Łodzi

"Reakcja była bardzo nerwowa. Zostałem uznany za szantażystę, osobę skrajnie nieprofesjonalną, która miała tylko wyprodukować imprezę a teraz próbuje zniszczyć wspaniały pomysł Artura. Coraz bardziej uświadamiałem sobie, że w tej relacji Artur, delikatnie mówiąc, nie jest frontmanem, a raczej technicznym swojej żony i to ona podejmuje decyzje" - pisze Minta.

Działacz kulturalny twierdzi, że jego prawnik przygotował umowę, która miała być podpisana po OFF Festiwalu. Nigdy do tego nie doszło, bo Rojek - według relacji Minty - napisał donos do miasta Łodzi. "Zostałem w nim opisany jako osoba skrajnie nieodpowiedzialna, niezbyt ceniona w branży, z poważnymi problemami emocjonalnymi. Według jego oceny festiwal był zagrożony w związku z moją postawą, a jedyną szansą na jego realizacje było zastąpienie mnie... managerem Artura" - twierdzi Minta.

Great September. Współpraca z Rojkiem, po której miały zostać długi

Współpracownicy Rojka mieli odebrać Mincie dokumentację Great September i dostęp do służbowego maila. Próby mediacji nie przyniosły efektu. Minta wyraża żal, gdyż "na stronie festiwalu w opisie imprezy zniknęło moje nazwisko i okazało się, że jedynym pomysłodawcą i twórcą festiwalu jest Artur Rojek."

W finale historii Minta wypada na ofiarę działań Rojka i jego żony. "Zostaliśmy z długami za kampanię promocyjną, koszta osobowe oraz hotele. (...) Chciałbym jednak, żebyście poznali tę historię, aby nikt z Was nie był następny" - konkluduje Minta. Działacz nie wyklucza wkroczenia na drogę sądową, ale zaznacza, że nie chce marnować czasu na wieloletni proces.

trwa ładowanie posta...

Artur Rojek nie wydał żadnego oświadczenia w związku z zarzutami ze strony Łukasza Minty. Zwróciliśmy się z prośbą o komentarz do managementu artysty.

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 0
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 0
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 0
  • emoji kupka - liczba głosów: 0
Komentarze (0)
arrow
Luty na HBO Max. Filmy i seriale zapowiadają się świetnie [LISTA]