styl
Nie prosili, ale potrzebowali? Łysi ludzie otrzymali własny FESTIWAL
Mydło o zapachu seksu i biznesu

Powstało "mydło o zapachu s*ksu i biznesu". Bo skandal sprzedaje się najlepiej?

Źródło zdjęć: © Facebook
Jakub TyszkowskiJakub Tyszkowski,11.10.2021 15:22

Marka LaQ, której twórczynią jest Karolina Latanowicz, znowu wypuściła serię kosmetyków, która wywołuje kontrowersję i przekracza granicę dobrego smaku. "Mydło o zapachu s*ksu i biznesu" wykorzystuje wizerunek dobermana ubranego w elegancki garnitur.

bEJQdTRv

Kiedy zobaczyłem etykiety najnowszej serii kosmetyków LaQ, skrzywiłem się z niesmakiem. Firma - która w przeszłości zasłynęła m.in. z wyprodukowania żelu pod prysznic o zapachu spoconego hydraulika - w komunikacji z odbiorcami ponownie sięgnęła po kontrowersję. Tym razem bohaterem produktów do pielęgnacji dla mężczyzn "o zapachu seksu i biznesu" został doberman ubrany w elegancki garnitur.

W skład serii z dobermanem wchodzi m.in. żel pod prysznic. Opis produktu brzmi: Próba zarobienia pieniędzy, a może dziki seks sprawiły, że Twoja skóra pachnie niczym sierść mokrego psa? Taki jest zapach seksu i biznesu?! Panowie... Nie! To trzeba przecież zmyć! Doberman to klasa sama w sobie! Pozostawi na Tobie niesamowity zapach pieniędzy już zarobionych i zadowoli Twoją kobietę jeszcze po stokroć bardziej! Nieokiełznanym osobnikom pomoże usunąć nutę wstydu, gdy zostaną przyłapani na uganianiu się za innymi suczkami, a co najważniejsze zmyje nawet plamę z honoru i wymaże każdy szczenięcy wybryk z pamięci.

Seria z dobermanem
Seria z dobermanem (Facebook)
Seria z dobermanem
Seria z dobermanem (Facebook)

Co poszło nie tak?

Zapewne można długo punktować, co w powyższym przekazie jest przegięciem. Mężczyzn traktuje się tutaj przedmiotowo, ukazując ich jako prymitywów, materialistów, którzy "myślą tylko o jednym", są "psami na baby". Etykieta poniekąd obraża mężczyzn, bo sugeruje im, że są idiotami. Żel "Nie odmładza. Nie wygładza skóry. Nie peelinguje. Po prostu myje".

bEJQdTRx

Hasło "zapach seksu i biznesu" sugeruje również, że wystarczy kupić produkt, aby mieć powodzenie tak u kobiet, jak i w życiu zawodowym. Ale - jak zauważa wielu internautów - kto chciałby pachnieć jak wydzieliny ciała i brudne banknoty?

Kontrowersja się sprzedaje

W wywiadzie z portalem "Wirtualne Kosmetyki" właściciele LaQ - Karolina i Bernard Latanowicz - tłumaczą swoje podejście do biznesu i mówią, że "produkt, który wywołuje emocje, się sprzedaje". Producenci sugerują, że jeśli ktoś ma problem z komunikacją marki, być może nie nadąża za tym, że zmieniają się obyczajowość, język i współczesny świat.

Biznesmeni zapewniają, że w składzie produktów nie występują wydzieliny ciała ani inne dziwne substancje, bo gdyby tak było, marka byłaby skończona. Karolina i Bernard uważają się za osoby, które nie grają w grę na tych samych zasadach, co reszta rynku, oni "rozwalają system", dzięki czemu to na nich koncentruje się cała uwaga.

bEJQdTRz

- Kiedy zrobi się krok w bok od świętego oburzenia i trochę spuści z tonu, to przekonujemy się, że nie chodzi wcale o obrażanie, poniżanie. Nie wszystko w życiu ma być super poważne i nie wszystko należy brać dosłownie - mówi Bernard Latanowicz.

Puenta jest taka, że marce zależy na tym, aby ludzie bulwersowali się i uzewnętrzniali się w internecie. Dzięki temu LaQ zyskuje na rozpoznawalności. Nieważne jak mówią - ważne, aby mówili. Marka poprzez pokazanie tego, że w komunikacji jest tak bardzo edgy, zyskuje sympatię osób, które cenią postawę "bycia niepoprawnym politycznie".

Czegokolwiek więc nie napiszę, i tak wpadnę w trapa, bo napisałem o LaQ.

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Komentarze (0)
arrow
Harry Styles promuje odzież polskiej projektantki. "Nie mogę w to uwierzyć"