popkultura
Oxford wybrał słowo roku. "Tryb goblina" może dotyczyć ciebie
Leksiu o zarobkach w Team X

Leksiu o zarobkach w Team X. "W korporacji zarobiłbym więcej"

Źródło zdjęć: © Instagram, Kolaż: Vibez, YouTube
Oliwier NytkoOliwier Nytko,07.10.2022 14:00

Leksiu w wywiadzie z Oj Wojtkiem zdradził kilka ciekawych szczegółów dotyczących współpracy z Agencją Spotlight w tramach Team X. - W takiej korporacji mógłbym zarobić na pewno przez rok więcej niż w Team X - twierdzi influencer.

Sprawa z Krzysztofem Lekstanem "Leksiem" to rollercoaster. Były już członek Teamu X został oskarżony o wiele rzeczy przez internetowego twórcę Konopskiego. Niektóre z tych rzeczy okazały się prawdą, aczkolwiek najpoważniejsze zarzuty - o niewłaściwe kontakty z małoletnimi, czyli tzw.Netflix & Chill - okazały się zmyślone.

Leksiu odszedł na kilka miesięcy z internetu, a teraz powrócił i zaczyna robić gigantyczne zasięgi na m.in. TikToku. ACo ma do powiedzenia na temat Agencji Spotlight, która stoi za projektem Team X czy Natsu World? W wywiadzie z Oj Wojtkiem zdradził kilka ciekawych szczegółów:

Czy agencja stojąca za Team X była taka zła? Leksiu odpowiada

Jednym z problemów, które niby pogrążyły Team X1, były kiepskie umowy. Tj. twórcy mieli się czuć wykorzystywani przez agencję przez to, jak umowy były skonstruowane. Takie tam "sprzedanie duszy" za popularność. Co Leksiu o tym sądzi?

- Bardzo czarny PR ma Spotlight - rzucił prowadzący.

- Ma zepsuty PR przez właśnie takie akcje jak moja czy Natalii czy Dubiela i tak dalej - stwierdził Leksiu.

- Ale mówiło się o podziałach procentowych rzędu 9-90 albo dożywotnie umowy - zagaił Wojtek znany z WiP Brosów.

- Nie, nie, nie, nie, absolutnie, ja nie za bardzo mogę o tym powiedzieć… - próbował przekazać Leksiu.

- To na pewno nie będą źli, jeżeli właściwie zdementujesz te negatywy - wtrącił Wojtek.

- Absolutnie tak nie jest. Te umowy są praktycznie takie same jak w innych agencjach. Teraz Spotlight mi bardzo pomaga, na przykład dodają mi montażystę i operatora, płacą za wszystko. Mam jakiś tam budżet produkcyjny na odcinki dzięki nim. Oddaję jakiś procent, ale dostaję w zamian dużo - opowiedział o pozytywach.

Leksiu dodał też, że stara umowa z Team X nadal trwa. Dodał też, że to agencja teraz "wydaje więcej na niego", niż on im przynosi.

trwa ładowanie posta...

Jak z zarobkami w Team X?

Leksiu zdradził też, jak wyglądały zarobki w zespole Agencji Spotlight. Warto zauważyć, że influencer zaczynał praktycznie z zerową popularnością. To Team X wypromował go i zapewniał falowy przypływ nowych fanów.

A teraz ciekawostka: Leksiu mówi płynnie po szwedzku. Więc już pewnie znacie odpowiedź na pytanie, gdzie lepiej by zarobił: w korpo, czy w Team X:

- Bardziej by ci się opłacało iść do, powiedzmy, średnio płatnej czy lepszej pracy i w rok byś więcej zarobił niż w Team X? - zapytano Leksia.

- No przez to, że ja mam ten płynny język szwedzki, to w takiej korporacji mógłbym zarobić na pewno przez rok więcej niż w Team X. Bo to było też tak, że ja na początku nie miałem żadnej kampanii reklamowej, ponieważ marki mnie nie znały. Przez pierwsze pół roku miałem chyba deala z LetyShops - to też nie były jakieś wielkie pieniądze - odpowiedział były członek Team X.

A co z wypłatami? Team X to tylko wypłaty z akcji reklamowych, czy może członkowie otrzymywali także swoje wypłaty?

- Mieliście to siano z deali głównie, czy też jakieś wypłaty dostawaliście? - zapytano ponownie influencera.

- Głównie z deali, ale ci, którzy nie mieli za bardzo tego siana, to dostawali jakąś tam zapomogę, taką wypłatę - przekazał Leksiu.

trwa ładowanie posta...

Czyli nie było tak źle, jakbyśmy mogli się spodziewać. To ciekawe, dlaczego Lexy Chaplin sądzi się ze Spotlight o własną umowę.

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Komentarze (0)
arrow
"Troll" Netfliksa to chrystofobia? Odklejka katolickiego portalu