DRE$$CODE w ogniu krytyki

Trudna praca influencerki? Ekipa DRE$$CODE w ogniu krytyki

Źródło zdjęć: © DRE$$CODE / YouTube
Jakub TyszkowskiJakub Tyszkowski,18.01.2024 18:30

Dziewczyny z ekipy DRE$$CODE znalazły się pod ostrzałem internautów. Powodem była rozmowa na temat pracy i operacji na zwierzętach.

DRE$$CODE jest kolejną grupą influencerów, którzy próbują podbić internet. Jeszcze wiele im brakuje do osiągnięcia popularności na miarę Ekipy, Genzie czy Team X, ale powoli zdobywają widownię. Czasami trafi im się wpadka wizerunkowa, po której przybędzie im grono krytyków.

Ekipę DRE$$CODE tworzy dziewięcioro influencerów. Cztery dziewczyny:

  • Karolina Mrozicka,
  • Gabriela Bednarz,
  • Inez Lis,
  • Wiktoria Ostrowska.

Pięciu chłopaków:

  • Mikołaj Bagiński,
  • Maciej Sekulski,
  • Eryk Moczko,
  • Antek Matyja,
  • Miłosz Kulesza.

Dziewczyny z DRE$$CODE w ogniu krytyki

Jednym z formatów na kanale jest GIRL$$CODE. Jak sama nazwa wskazuje, dziewczyny siadają we wspólnym gronie i przez godzinę rozmawiają na różne tematy. W najnowszym odcinku rozmawiały o studiach, pracy, zarobkach i influencingu.

Na portalu X poniósł się wyjęty z kontekstu fragment rozmowy dziewczyn.

- Wolałabym żeby podczas operacji zginął człowiek niż zwierzę - miała powiedzieć Inez. W kierunku influencerki poleciały gromy. W rzeczywistości wypowiedź influencerki ma inny wydźwięk.

trwa ładowanie posta...

W rzeczywistości, jak podaje portal Boop, cała wypowiedź influencerki brzmiała tak: - Czasami ludzie w emocjach zarzucają wam, że to jest wasza wina, że nie udało wam się odratować. I macie na sumieniu zwierzątko. A ja szczerze bardziej kocham zwierzęta niż ludzi, więc mnie bardziej by bolało, gdyby jakaś operacja przeze mnie poprowadzona na piesku się nie powiodła niż na człowieku.

Jaka jest praca influencerki?

To nie wszystko. Kolejna kontrowersja dotyczy tego, czy praca influencerki jest trudna. Dziewczyny powiedziały, że muszą nanosić poprawki do zleceń albo poświęcić się zadaniu tuż przed wyjściem na imprezę. Fragmenty dyskusji na ten temat również latają po sieci i są szeroko krytykowane.

- To nie jest tak, że dostajesz produkt, wstawiasz i dostajesz pieniądz. Ty musisz jeszcze wysłać do akceptu, to musi przejść przez jakiegoś klienta. W większości sytuacji, jeżeli są tam jakieś pieniądze, to ty musisz się dopasować często - stwierdziła Inez.

- Czasami poprawić pięć razy to, co zrobiłeś - dopowiedziała Gabi.

- Albo jechać tak jak Gabi na godzinę przed melanżem do jakiejś kawiarni w innym mieście, bo musi też coś zrobić.

- To nie jest jakaś tragedia czy ciężka praca. Tak samo jak pracowanie w lodziarni i nakładanie lodów. Ale żadnej pracy nie można podważać.

- Żadna praca nie hańbi i dlatego uważam, że influencerstwo to też praca i trzeba się z tym liczyć, że skoro marka podejmuje się współpracy z wami, to znaczy, że jesteście worth it, a skoro jesteście worth it, to znaczy, że zrobiliście sobie cały background, który pozwala na to. To nie jest takie hop siup - powiedziała Inez.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

GIRL$$CODE: Nasza pierwsza praca, jak zarabiałyśmy na swoje zachcianki i jak zarabiamy teraz?

Źródło: Boop

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 1
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 0
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 1
  • emoji kupka - liczba głosów: 1
ZSRR,zgłoś
Łolaboga, ale trudna praca influencerów... Podczas gdy kasjerzy pracują po 8-12 godzin od poniedziałku do soboty, a liberały chciałyby przywrócić handel w niedziele. Lenin zrobiłby porządek z tym burżujstwem, zsyłając ich do pracy w kołchozie. Przydałby się znów komunizm, a Balcerowicza osądzić za zdradę narodu!!!! Trzeba rozprawić się z burżuazją, zabrać im mieszkania i skolektywizować korporacje. A niebieskie ptaki do pracy w polu!!!!
Odpowiedz
1Zgadzam się0Nie zgadzam się