Reżyser "Kevina" chciałby usunąć scenę z Donaldem Trumpem. "To przekleństwo"
Od premiery filmu "Kevin sam w Nowym Jorku" minęło przeszło 30 lat. Reżyser produkcji w jednym z wywiadów wyznał, że gdyby mógł, wyciąłby scenę z Donaldem Trumpem. Niestety obawia się, że jeśli to zrobi, "prawdopodobnie zostanie wyrzucony z kraju".
"Kevin sam w Nowym Jorku" to kontynuacja kultowej komedii świątecznej z 1990 r., w której ponownie śledzimy losy pomysłowego chłopca, Kevina McCallistera, granego przez młodego Macaulaya Culkina.
Podobne
- Film Quebonafide "PÓŁNOC/POŁUDNIE" powalczy w konkursie Perspektywy na FPFF
- Charli xcx odwiedziła "Warszawkę". Żeby zrozumieć "Erupcję" trzeba być Polakiem? [RECENCJA]
- Wielki powrót "Strasznego filmu". Jakie horrory zostaną sparodiowane?
- "Folie à deux". Narośl na plecach "Jokera" [RECENZJA]
- Od złoczyńcy do artysty? Gwiazdor "Kevina samego w domu" zmienił ścieżkę kariery
W tej części rodzina McCallisterów planuje spędzić święta Bożego Narodzenia na Florydzie. Podczas zamieszania na lotnisku Kevin przez pomyłkę wsiada do samolotu lecącego do Nowego Jorku. Na miejscu, mając przy sobie kartę kredytową ojca, zamieszkuje w luksusowym hotelu Plaza i korzysta z uroków miasta. Nieoczekiwanie spotyka tam znanych z poprzedniego filmu złodziei, Harry'ego i Marva, którzy planują obrabować sklep z zabawkami. Kevin, wykorzystując swoją pomysłowość, stara się pokrzyżować ich plany, zastawiając na nich pułapki.
Donald Trump ma parcie na szkło?
Kultowa scena z pizzą, akcja w sklepie z zabawkami czy postać kobiety z gołębiami - jest dużo motywów, które przychodzą na myśl o filmie "Kevin sam w Nowym Jorku". Jestem wręcz przekonana, że większość nie pomyślała o momencie, w którym mały chłopiec pyta mężczyznę w płaszczu, gdzie jest recepcja. Oczywiście mowa o życiowej roli Donalda Trumpa.
Reżyser serii o "Kevinie" - Chris Columbus - jakiś czas temu w wywiadzie dla Business Insidera zdradził, że wówczas Trump był właścicielem luksusowego Hotelu Plaza, a produkcji bardzo zależało, żeby akcja rozgrywała się właśnie tam. Wtedy obecny prezydent USA miał postawić ultimatum - zgodzi się, pod warunkiem, że wystąpi na ekranie. Mężczyzna zagregował na wersję zdarzeń Columbusa i kilka lat później na X stwierdził, że twórcy filmu wręcz błagali go, żeby ten zagrał w świątecznym klasyku.
Reżyser "Kevina" chciałby usunąć scenę z prezydentem USA
Obecne działania Donalda Trumpa budzą ogrom kontrowersji zarówno wśród mieszkańców Stanów Zjednoczonych czy polityków, jak i amerykańskich firm, które albo popierają działania prezydenta USA, albo kompletnie odcinają się od jego założeń. Chris Columbus najwyraźniej należy do tej drugiej grupy. W najnowszym wywiadzie dla "San Francisco Chronicle" przyznał, że bardzo chciałby wyciąć scenę z Trumpem.
"Lata później (scena z Donaldem Trumpem - przyp. red.) stała się przekleństwem. Stała się czymś, czego chciałbym, żeby nie było. Co myśli ten facet? Powiedział, że kłamię. Nie kłamię. Powiedział, że błagałem go, żeby zagrał w filmie, ale nie ma świata, w którym kiedykolwiek błagałbym kogoś, kto nie jest aktorem, żeby zagrał w filmie. Ale desperacko chcieliśmy zdobyć Plaza Hotel" - przyznał reżyser.
"Chciałbym, żeby to zniknęło, ale nie mogę tego wyciąć. Jeśli to wytnę, prawdopodobnie zostanę wyrzucony z kraju" - dodał Amerykanin z włoskimi korzeniami, nawiązując do planów Trumpa, dotyczących deportacji.
Źródło: San Francisco Chronicle
Popularne
- SmileLandia istnieje? Wyjaśniamy, o co chodzi w nowym trendzie
- Piosenki tworzone przez AI podbijają "Viral 50 - Polska". Wszystko przez poziom polskiej muzyki?
- Popek poleciał do Turcji zrobić zęby. Efekt jego metamorfozy jest niesamowity
- Influencer podzieli się empatią. Pod warunkiem, że zapłacisz
- Ikea wypuściła własne blind boxy. W środku m.in. ikoniczne rekiny-blåhaje
- Wersow testuje Burgera Drwala. Jak oceniła króla zimy z McDonald's?
- Świetna wiadomość dla fanów Muminków. Pierwsza muminkowa kawiarnia otwiera się w Polsce
- Zamknęli influencerów w więzieniu? Premiera "Eksperyment: Odsiadka" już za kilka dni
- Jarmark all inclusive? Płacisz raz - jesz i pijesz, ile chcesz





