Aktywiści przykleili się do asfaltu. Kierowcy puściły nerwy
Aktywiści z grupy Ostatnie Pokolenie przykuli uwagę światowych mediów, gdy spryskali farbą Bramę Brandenburską. Dzień później sparaliżowali ruch na ulicach Berlina. Wściekli mieszkańcy sięgnęli po radykalne środki, by przegonić młodych działaczy.
Rząd niemiecki ma zrezygnować z paliw kopalnych najpóźniej do 2030 r. To główny postulat grupy Ostatnie Pokolenie (Letzte Generation). Młodzi aktywiści sięgają po drastyczne środki, by zmusić polityków do natychmiastowego działania. W niedzielę 17 września zdewastowali ikonę Berlina, Bramę Brandenburską.
Grupa wykorzystała uprzednio przygotowane gaśnice. Nie były wypełnione proszkiem gaśniczym, lecz farbą, która została rozbryzgana pod wysokim ciśnieniem. Policja aresztowała 14 protestujących i wszczęła dochodzenie w sprawie uszkodzenia mienia.
Aktywiści przykleili się do ulicy w Berlinie
W poniedziałek aktywiści znów ruszyli do akcji. W czasie porannego szczytu przykleili się do berlińskich ulic w newralgicznych punktach miasta, w tym na zjazdach z autostrad. Działania grupy spowodowały duże utrudnienia w ruchu.
Młodzi działacze wykorzystali mocną mieszankę kleju. Służby porządkowe miały problem, by usunąć aktywistów z dróg. Opanowanie kryzysu trwało nawet dwie godziny.
Miasto skierowało do akcji 500 funkcjonariuszy. W kilku przypadkach wściekli kierowcy próbowali samodzielnie odblokować ulice. W dzielnicy Prenzlauer Berg kierowca samochodu spryskał blokujących gazem drażniącym. Policja analizuje nagranie wideo i prowadzi dochodzenie w sprawie niebezpiecznego uszkodzenia ciała. Również w dzielnicy Spandau kierowca samochodu sam próbował usunąć z drogi demonstranta.
Źródło: polsatnews.pl/zielonagospodarka.pl
W temacie społeczeństwo
- Polska staje do walki z kryzysem demograficznym. Czy "Rządowy Tinder" rozwiąże problem?
- Bolt Lokalnie już jest. Możesz zamówić przejazd z osobą płynnie mówiącą po polsku?
- We Wrocławiu pojawi się świąteczny tramwaj. Św. Mikołaj rozda grzecznym upominki
- Kolacja z Natsu wystawiona na licytację. Pieniądze pójdą na szczytny cel





