popkultura
"Need for Speed: Unbound". Powrót do korzeni w zupełnie nowym stylu [WYWIAD]
Zobaczyłem film Uncharted. Oto 9 zajefajnych plusów (i kilka minusów)

Uncharted z Tomem Hollandem. Oto 9 rzeczy, które wyszły ŚWIETNIE (i kilka, które ssały) [RECENZJA]

Źródło zdjęć: © Materiały prasowe, Kolaż: Vibez
Oliwier NytkoOliwier Nytko,18.02.2022 14:48

Uncharted: film z Tomem Hollandem był przez niektórych skazywany na porażkę. Krytycy filmowi ocenili pozycję dość słabo. A ja byłem (i to jeszcze na dubbingu!) na seansie i było super. Oto 9 powodów, dlaczego ten film mi się podobał.

bGxolPcj

"Uncharted" jest dostępny w polskich kinach od piątku 18 lutego. Film jest dostępny w wersji z polskim dubbingiem (o którym więcej w tekście) lub z napisami. W głównych rolach wystąpił Tom Holland i Mark Wahlberg.

Uwaga, ten tekst będzie zawierać spoilery. Raczej niewielkie, chociaż to zależy od waszej znajomości gier.

Co jest świetne?

1) Oto Uncharted pełną gębą

Film Uncharted czerpie pełnymi garściami z gier. Mogę zdradzić - chociaż to było już widać po trailerach - że film jest oparty w głównej mierze na Uncharted 4. Ale wiele czynników jest albo pominiętych, albo pozostawionych na "kiedy indziej".

bGxolPcl

Wróć! Czerpie też bardzo z drugiej i trzeciej odsłony, chociaż te inspiracje (nie tylko fabularne) są mniej widoczne. Fani gier będą miejscami skakać ze szczęścia. Pomimo wielu obaw, stylistycznie i fabularnie, film jest blisko grom. Niby jest mniej czasu na rozwój i zagadki znane z growych tytułów, ale akcja jest niesamowicie bliska temu, co rozkochało serca graczy.

Uncharted - nowy zwiastun

2) Tom Holland jest Drakiem

Okej, miałem ogromne obawy co do Toma Hollanda. Wiecie, kojarzyć go możecie jedynie z filmów o pajęczaku. Bardziej ogarnięci z np. "Cherry" od Apple. "Hej, przecież jest za mały", "Nie da rady dobrze wyglądać". To pierwsze minimalnie się sprawdza, tj. projekcja bohatera od Marvela wpływa na percepcję Drake’a - to uczucie mija w trzecim akcie. Może jest mniej śmiały, ale z drugiej strony jest to pierwszy film traktujący o jego początkach. Fozkręci się.

bGxolPcn

Tom Holland zagrał nieźle postać zawadiackiego poszukiwacza skarbów. W polskiej wersji zabrakło mi więcej "choler", ale to kwestia scenariusza. No i w końcówce Drake zakłada swoją ikoniczną kaburę na broń, przez co Tom automatycznie urósł w moich oczach do rangi "tak, nadaje się idealnie".

trwa ładowanie posta...

3) Obsada na OGROMNY plus

Nie bardzo duży, acz spory. Antonio Banderas w pewnych momentach grał na granicy kampu, ake było okej jako "typowy złoczyńca z emocjonalnym powiązaniem ze skarbem". Większą uwagę przykuła Tati Gabrielle, która weszła w buty postaci à la Nadine Ross z U4.

bGxolPct

Wahlberg standard, dobra klasa - idealny casting na "młodszego, nie posiwiałego Sully’ego". Musi on przejść sporo, aby być podobny do Sully’ego z gier, ale mamy na to jeszcze czas. Mamy też postać Chole, która wypadła, moim zdaniem, idealnie. Casting 9/10, rola w filmie 10/10.

Uncharted - najnowszy zwiastun!

4) "OCZYWIŚCIE"

Nie wymagałem od tego filmu niczego wielkiego - i nic nie dostałem. Przez pierwsze 30 minut co chwilę powtarzałem sobie ten mem:

OCZYWIŚCIE

Rzeczy dzieją się, bo skrypt tego wymaga. Ale w sumie, czy tak nie było w grach? Akcja jest miejscami niesamowicie przewidywalna - do pewnego momentu, gdzie zachowanie jednego/jednej bohatera_ki to 1:1 sytuacja z Uncharted 2. Ale tshhh.

bGxolPcu

5) Brak Eleny

Oficjalnie, bo każdy chyba o tym wiedział. Elena, główna miłość Drake’a, nie pojawia się w filmie. I bardzo dobrze, dziękuję twórcom za pozostawienie wstępu do przygód Toma Holllanda bez zbędnej miłości głównego bohatera. Taaak, coś tam iskrzy z Chloe, ale gracze wiedzą, jak to się skończy.

Pamiętając słowa reżysera, sequel jest prawdopodobny. A w nim powinna już wystąpić blondwłosa reporterka.

6) Fabuła, jak na film akcji, jest spoko

Fabularnie liczyłem na papkę - czyli standard w przypadku adaptacji gier. O dziwo jest spoko, jak na… adaptację gry. Uncharted idzie śladami czwórki, przeskakując nad wieloma pobocznymi wątkami. Zdradzę, że pomimo moich początkowych domysłów, film tworzy osobne uniwersum, gdzie Sully i Nathan nie spotkali się ze sobą w egzotycznym kraju.

trwa ładowanie posta...

Twist fabularny można było przeczuwać, aczkolwiek brawa za pomysł. W sumie to są dwa twisty obok siebie. I zakończenie, a raczej interakcja Sully’ego z Drakiem po zakończeniu, to kalka z gier. Twórcy przerośli pod koniec nawet filmy z serii "Szybcy i Wścielki" rozmiarem rozwałki (i głupoty).

bGxolPcv

7) Motyw Uncharted z gier w filmie? Jest!

Ścieżka dźwiękowa - pomimo dość nikłej, wręcz zerowej zapamiętalności - zawierała w sobie charakterystyczną melodię z serii gier. Sorry, ale to mnie kupiło. Tak się żeruje na nostalgii, a że gracze to kochają, to nikt nie cierpi.

Uncharted 4 Soundtrack - Nate's Theme 4.0

8) Nathan Drake z gier powrócił… tak jakby

UWAGA ZDRADZAM CAMEO. A raczej krótki występ gościnny, który jako jedyny złapałem podczas seansu. W trzecim akcie Nate spotyka na plaży pewną osobę, która zdaje się mówić, że przeżyła to samo. Tak, to był Nolan North, głos growego Nate'a. Niestety w polskim dubbingu zabrakło króla Jul… Jarosława Boberka, a szkoda.

bGxolPcw

9) Humor daje radę

Może to tylko ja, ale humor naprawdę mi się spodobał. Twórcy zachowali tę cząstkę growego, wręcz czerstwego humoru towarzyszącą wszystkich czterem (teoretycznie sześciu) odsłonom gier.

A co ssało/było średnie?

1) CGI pod koniec

Dosłownie CGI przez pierwsze dwa akty było bezbłędne. Ale trzeci akt, który moim zdaniem był robiony w większości na dogrywkach, wygląda miejscami tragicznie - a czasem świetnie. Zabrakło czasu na polerkę.

bGxolPdr

2) Polski dubbing

Proszę, idźcie na oryginalną wersję z napisami. Nie róbcie sobie tego. Polski dubbing jest znośny. Ale tak samo, jak "znośne" są rządy PiS-u. Da się zobaczyć film, chociaż część tłumaczeń można byłoby zrobić o niebo lepiej.

I tyle.

Jak dla mnie bardzo solidny film

Zasługuje z pewnością na kontynuację. Dla fanów gier z serii Uncharted mocne 9/10. A dla "normalnych" ludzi, tak z 7/-8. Zależy, kto co lubi. Ale Tom Holland będzie moim Nathanem Drakiem. Chcę za rok sequel z Samem i Eleną, PROSZĘ.

I prawdopodobnie dwójka będzie nawiązywała bardziej do "Uncharted 1", ale tshh.

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Komentarze (0)
arrow
Zbita Filiżanka na YouTube. Stereotypy, obrażanie i szurowanie