Poczciwy Krzychu i historia z policją

Poczciwy Krzychu pomylił życie z GTA. Policjant szybko zareagował

Źródło zdjęć: © Poczciwy Krzychu / YouTube
Jakub TyszkowskiJakub Tyszkowski,03.04.2025 16:45

Poczciwy Krzychu, znany influencer z Ekipy Friza, opowiedział o niespodziewanej interwencji policji, która kosztowała go trzy miesiące bez prawa jazdy. Przyznał, że sytuacja ze spokojnej przerodziła się w pościg niczym z gry wideo.

Poczciwy Krzychu, a właściwie Kamil Chwastek, zdobył popularność jako członek Ekipy Friza. Jego pozytywne nastawienie i autentyczność przyciągnęły szerokie grono fanów, a jego kanał na YouTube subskrybuje ponad 1,2 mln osób. Krzychu jest znany z pasji do motoryzacji, co często prezentuje w swoich materiałach wideo.

Czas spędzony z Ekipą Friza był dla Poczciwego Krzycha okresem największej popularności. Zarobione pieniądze nie zawsze były jednak mądrze inwestowane, co sam przyznał w jednym z wywiadów. Krzychu wspomina, że życie w blasku fleszy i szybkie pieniądze nie sprzyjały rozsądnym decyzjom finansowym.

trwa ładowanie posta...

Poczciwy Krzychu stracił prawo jazdy na trzy miesiące

Mimo że Kamil ma raczej wizerunek family friendly influencera, to w jego życiu nie brakowało adrenaliny. Twórca udzielił wywiadu dla RMF FM, w którym opowiedział o sytuacji, gdy stracił prawo jazdy na trzy miesiące.

- W drodze na Balice patrzę, że stoi policja. Aplikacja mi podpowiedziała. No to elegancko zwolniłem, przejechaliśmy koło tego patrolu. Aplikacja mówi, że za 1000 metrów są kolejni. Okej, jedziemy sobie dalej spokojnie. No i tak przejeżdżamy koło tego drugiego patrolu. Policjant patrzy się, jak przejeżdżamy. Ja patrzę na niego. Zmierzyliśmy się wzrokiem. Nie byłem uśmiechnięty. On też nie. Zaraz po tym gaz do dechy. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że mierzą od tyłu. Akurat stali w miejscu, w którym było 50 na godzinę - powiedział influencer.

- Ja tak dzida od razu. Beema zredukowała dwa biegi i ogień poszedł

- powiedział Poczciwy Krzychu.

- Ziomeczek, który siedział z tyłu, mówi: "Ty, chyba tam do radiowozu poleciał policjant". Dobra, to zjeżdżamy tam na wioski, pokręcimy się, żeby uspokoić sytuację jak w GTA. Kręcimy się pięć minut po tych wioskach i nagle patrzę w lusterko, a tam bomby. Przychodzi do mnie ziomek z radarem, tam zdjęcie auta i 149. Mówi mi: "Nic się nie odzywaj". Ja na niego patrzę: "Nic się nie odzywam". I tak zrobiłem sobie przerwę na trzy miesiące. Ale powiem wam, że taka sytuacja uczy. Teraz, jak widzę znak, że jest teren zabudowany, automatycznie jak flashback wraca mi ta sytuacja i zwalniam - wyjaśnił Poczciwy Krzychu.

trwa ładowanie posta...
Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 0
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 0
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 0
  • emoji kupka - liczba głosów: 0