"KOCHAM POLSKĘ" za koncerty Mery Spolsky. Oto prawdziwe dobro narodowe [RELACJA]
Flagi w górę, czapki z głów, bo Mery Spolsky wyruszyła w kolejne tour. Właśnie za takie koncerty "KOCHAM POLSKĘ".
Mery Spolsky, od samego początku swojej muzycznej kariery, balansuje na cienkiej granicy kiczu i dobrego smaku, którą z każdym kolejnym projektem śmiało przesuwa. Fani kochają ją za cięty język, ironiczne teksty oraz bezkompromisowe albumy. Choć artystka wielokrotnie musiała zrezygnować z radiowej promocji, to nigdy z tego powodu nie ściągnęła "nogi z gazu".
Podobne
- Big Time Rush znów w Polsce. To będzie prawdziwy nostalgic moment
- Zespół XLOV wystąpi w Polsce. K-popiary w blokach startowych
- ROSALÍA nie wystąpi w Polsce... Wystawiła fanów czy wpadnie na festiwal?
- AURORA wraca do Polski. Zagra dwa magiczne koncerty
- Tom Odell zaprosił na scenę Darię Zawiałow i Dawida Podsiadło. Polały się łzy wzruszenia [RELACJA]
11 listopada 2025 r. światło dzienne ujrzała kolejna płyta Mery. "Kocham Polskę" to spójny koncept; manifest przesiąknięty licznymi nawiązaniami do kultury naszego kraju, ale też metafora i satyra otaczającej nas rzeczywistości. Autorka po raz kolejny zrobiła expose sytuacjom, które nigdy nie powinny mieć miejsca, ale powszechnie są kojarzone z "typowym polskim domem".
Mery Spolsky wystąpiła we Wrocławiu
Niedługo po premierze nowego albumu, piosenkarka wyruszyła w trasę koncertową promującą wydawnictwo. Jeszcze w 2025 r. zagra dziewięć show, podczas których zaśpiewa zarówno nowości, jak i starsze kawałki; dobrze znane przez OG fanów. Organizatorem "Mery Spolsky po Polsce Tour" jest Live Nation, a bilety na występy są dostępne na stronie "ticketmaster.pl".
14 grudnia Mery wystąpiła we wrocławskim Centrum Koncertowym A2. Fani licznie zjawili się na koncercie - w końcu nikt nie chciał przegapić premierowej trasy z nowym krążkiem. Dodatkowo niemalże każdy z obecnych wziął sobie do serca nowy dresscode, przez co czułam się, jakbym przyszła na mecz Euro 2012. To niesamowite, że artystka Spolsky ma tak zaangażowany fanbase. Jeśli chodzi o setlistę, to pojawiły się w niej wszystkie utwory z "Kocham Polskę" oraz po jednym kawałku z poprzednich trzech płyt piosenkarki:
- "Wkurza mnie"
- "Szaraki"
- "Bigotka" (z fragmentem na skrzypcach)
- "M"
- "Maria przed ołtarzem"
- "Życzę Ci"
- "Nie ma już PL"
- "Miło było pana poznać" (wersja Sofar)
- "Miło było pana poznać" (wersja techno)
- "Pałac Kultury"
- "Ruskie Disko"
- "Wojna"
- "PRL"
- "Marysia Kowalska"
- "S*ka"
- "Kocham Polskę"
"KOCHAM POLSKĘ" za koncerty Mery Spolsky. Prawdziwe dobro narodowe
Mery po raz kolejny wykreowała świat, do którego aż chce się dołączyć, a makijaże w kolorach polskiej flagi i patriotyczne outfity wśród jej fanów tylko to potwierdzają. Na żywo album "Kocham Polskę" zyskał dużo więcej barw niż biały i czerwony - jestem zachwycona zarówno oprawą wizualną, jak i performancem oraz warstwą muzyczną show. Zacznijmy od Mery - jak zwykle w 100 proc. weszła w rolę, która idealnie podbiła wydźwięk śpiewanych tekstów. Liczne zmiany outfitów, kontakt z publicznością i choreografie - dziewczyna torpeda. Na oklaski zasługują również światła, bo to one były nieodłącznym elementem scenografii. Do muzycznego bandu artystki w składzie: No Echoes i Karol Strzygieł, dołączyła nowa postać - klawiszowiec Nikodem Dybiński. Słychać, że dzięki niemu projekt stał się jeszcze pełniejszy.
Koncert Mery usatysfakcjonuje zarówno fanów rocka, muzyki alternatywnej, jak i elektronicznych brzmień. Uwielbiam to, że w wersji live otrzymaliśmy coś więcej niż materiał odegrany identycznie, jak w streamingu - na wrocławskim koncercie nie brakowało solówek, crazy wariacji oraz intro gładko przeprowadzających przez poszczególne etapy show.





