Influencerka o chodzeniu nago

"W domu chodzimy nago". Słowa influencerki wywołały burzę

Źródło zdjęć: © Grube Historie / YouTube
Jakub TyszkowskiJakub Tyszkowski,04.04.2025 10:15

Michalina Grzesiak, blogerka, pisarka, edukatorka w tematach parentingowych, udzieliła wywiadu w podcaście Grube Historie. Fragment rozmowy o tym, że kobieta chodzi przy swoich dzieciach nago, poniósł się viralowo po internecie i spowodował ożywioną dyskusję.

W jaki sposób wychowywać dzieci? Każdy rodzic ma inną odpowiedź na to pytanie, ale niemal wszystkich dorosłych łączy jedno - troska o dobro swojej pociechy, przekazanie pozytywnych wartości i wpojenie dobrych nawyków. Każdy realizuje misję rodzicielską w różny sposób, a niektóre "szkoły" mogą budzić mniejsze lub większe kontrowersje. Właśnie tak jest w przypadku pewnej parentingowej influencerki i edukatorki, której wyznanie poniosło się echem w sieci.

Michalina Grzesiak, znana w sieci także jako "Krystyno, nie denerwuj matki", wystąpiła w podcaście Grube Historie. Influencerka wypowiedziała się na wiele tematów, a jednym z nich była kwestia tego, jak uświadamiać dzieci, że ciało osoby dorosłej się zmienia. Zdaniem Michaliny jednym ze sposobów jest chodzenie po domu nago.

trwa ładowanie posta...

Influencerka chodzi przy dzieciach nago

- My w domu chodzimy nago wszyscy. Póki nie będzie to przeszkadzało moim dzieciom, że zakomunikują, że im się to nie podoba albo "mamo, proszę cię", to nie będę tego zmieniać. Ja bym chciała, żeby moje dzieci oglądały wszystkie stadia zmiany ciała mojego, które było... no po ciąży nie mają prawa go pamiętać. Ale powiedzmy ciała, które parę lat temu jeszcze było większe, ma dużo rozstępów, blizn i pokazuje jakąś historię, tego, które jest teraz mniejsze, ale też tego, że mój mąż chodzi nago. Ja nie rozumiem, dlaczego miałby tego nie robić, dlaczego mama tylko chodzi nago, a tatuś już musi zasłaniać. Natomiast chodzimy nago i moje dzieci nigdy nie zwróciły mi uwagi, że jesteś większa czy coś - powiedziała Michalina Grzesiak.

Influencerka wyjaśniła, że jej dzieci zdają sobie sprawę, jak ciało wygląda naturalnie - to nie jest obraz modelki z okładki gazety.

- Mało tego, w głowach moich dzieci jak ja mówię czasami: "Boże, jak ja wyglądam, ale przytyłam". Każdy czasami coś takiego powie: "Boże, jak ja wyglądam". Z pełną świadomością. Wtedy moje dziecko podchodzi i mówi: "Mamo, ale ty nie jesteś gruba". I to nie jest tak, że on mi cukrzy. On nie zna tej mechaniki. On nie zna mechaniki cukrzenia. On tak naprawdę widzi. Mój syn nie będzie patrzył tylko na kobiety z gazet wybrane do sesji zdjęciowych takich, a nie innych kształtów. Ja bym chciała, żeby mój syn patrzył na wszystkie kształty, jakie są dookoła i każdy brał pod uwagę jako ten, który ma prawo istnieć i być szczęśliwy - powiedziała Michalina Grzesiak.

trwa ładowanie posta...

Podejście influencerki do tematu cielesności jest na pewno ciekawe, odmienne i wywołujące dużo emocji. Widać to po komentarzach, jakie zalały internet w odpowiedzi na wyznanie Michaliny. Wielu internautów twierdzi, że kobieta przekroczyła granicę, a jej podejście może wypaczyć dziecku, jakie są normy zachowania.

Komentarze pod fragmentem wywiadu
Komentarze pod fragmentem wywiadu (X)

Bez wątpienia warto zapoznać się z całym podcastem i śledzić profil Michaliny, która niewykluczone, że odniesie się do tematu, gdyż poniósł się on bardzo w sieci.

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 0
  • emoji ogień - liczba głosów: 0
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 0
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 0
  • emoji kupka - liczba głosów: 0