lifestyle
Sławomir Mentzen zachęca do pracy po 60 godz. tygodniowo. Młodzi powinni pracować i spać
Posłanka Lewicy ma problem z... odśnieżarkami. Rozwiązanie? Łopata...

Posłanka Lewicy ma problem z odśnieżaniem chodników: "Czy naprawdę nie wystarczy łopata?"

Źródło zdjęć: © Twitter, canva, Kolaż: Vibez
Oliwier NytkoOliwier Nytko,04.02.2022 07:49

Mamy zimę, a więc i śnieg (zaskoczenie). Co trzeba zrobić z zalegającym śniegiem, który jest na chodnikach? Należy go usunąć. Posłanka Lewicy ma problem, że ktoś ułatwia sobie pracę przy odśnieżaniu - i krzyczy o łopacie. Czyli: niech się chłop męczy, ja nie chcę widzieć spalinowej odśnieżarki.

bGlKLIGb

Na wstępie: temat dmuchaw do liści zostawimy na inny moment. Są one bardziej kontrowersyjne - i zakazane w niektórych miastach. Skupmy się na tym, co nas aktualnie otacza, czyli śniegu. Chyba że siedzicie teraz na Malediwach, wtedy zazdroszczę.

Posłanka Lewicy, Anita Sowińska, skrytykowała pana odśnieżającego chodnik

Oto post posłanki Lewicy, której przeszkadza wykorzystywanie spalinowej odśnieżarki na, jak widać na załączonym filmie, całkiem dużym osiedlu. To nie fejk, a prawdziwe konto:

bGlKLIGd

Warszawa, 6:30. Motor spalinowej odśnieżarki ręcznej budzi kilkaset ludzi w bloku. Ale nie chodzi tu tylko o wczesną godzinę. Jaki jest sens stosowania maszyn do odśnieżania chodników albo usuwania liści? Czy naprawdę nie wystarczą łopata i grabie?

- Anita Sowińska
trwa ładowanie posta...

Okej, czyli nie chodzi tutaj o wczesną godzinę pracy i budzenie ludzi, a o wykorzystywanie spalinowej maszyny. Bo zawsze można byłoby tradycyjne, jak w XIX wieku, wykorzystać łopatę!

bGlKLIGf

Problem jest prosty: ktoś musi wykonać tę pracę

Czy takie urządzenie budzi ludzi? Zdecydowanie. No, ale niestety ktoś musi to zrobić. Wczesne odśnieżanie ułatwia życie osobom, które udają się do pracy na 7:00 czy 8:00. Przejście po śniegu, pod którym może się czaić lód, mogłoby być niebezpieczne. Tak działa życie w społeczności: czasem trzeba się odrobinę poświęcić, aby inni mogli lepiej funkcjonować.

Równie dobrze można byłoby powiedzieć, że "wyrzucanie śmieci do śmietnika jest złe, bo śmieciarka przyjeżdża w nocy/rano, jest głośna i nieekologiczna". Bo lepszym rozwiązaniem byłoby samemu dowozić śmieci na wysypisko, prawda? Oczywiście nie każdy posiada auto, ale co tam. Chociaż chyba to właśnie nie dźwięk najbardziej oburzył panią posłankę, a… sama w sobie spalinowa odśnieżarka.

"Jaki jest sens stosowania maszyn do odśnieżania chodników?"

Ano taki, że prawdopodobnie ten pan, który odśnieża chodniki należące do terenu bloku czy spółdzielni, nie dałby rady robić tego codziennie łopatą. Jak widać na załączonym filmie, to nie jest mały teren - odśnieżarka wskazuje, że czeka go sporo pracy.

bGlKLIGl

I tak: z jednej strony oburzenie ekologiczne jest jakoś zrozumiałe. Z drugiej strony, jeżeli jakaś mama chce, aby jej dziecko bezpiecznie wyszło z domu z rana, trzeba postawić na szybkość i efektywność.

Czy odśnieżarka jest szybsza od łopaty?

Zobaczcie po prostu filmy na YouTube. Jeden przykład pokazuje czas krótszy o 33%, a drugi o prawie połowę.

Snowblower vs. Snow Shovel Time Trial!

Snowblower vs. Shovel vs. Scoop -- Low Tech R & D, No. 1

Tu chodzi o praktyczne podejście

Czy to nie Lewica krzyczy głośno o przepracowaniu i o godziwych warunkach pracy? A co mamy tutaj?

"Nie no, poświęćmy i zamęczmy faceta w imię ekologii."

bGlKLIGm

Bo czym jest spalinowa odśnieżarka? Ułatwieniem. Dzięki niej nie trzeba przerzucać fizycznie hałd śniegu. Wystarczy pojeździć małym urządzeniem i sprawa z głowy. Odśnieżanie łopatą może i jest dobre… gdy mamy do ogarnięcia malutki podjazd i kawałek chodnika. Gdy trzeba to robić codziennie, szybko i efektywnie, łopata staje się bezużyteczna.

Można też powiedzieć, że "raz czy dwa odśnieżałem_am i było spoko" - ale żeby robić to codziennie przez miesiąc i dłużej? To jest dopiero sztuka. Niestety słowa posłanki Lewicy stawiają jej stronę barykady, jako tą leniwą i niechętną do zrozumienia "szarego człowieka".

Reasumując

Ktoś musi odśnieżać rano. Pracownik odśnieżający łopatą robiłby to godzinami, męcząc się przy okazji. Przy okazji byłoby oburzenie, że już 8:00, a przed blokiem dalej zalega śnieg. Ktoś musi pogodzić się z tym, że nie zawsze będzie wszystko robione "pod niego". Tak właśnie wygląda porozumienie społeczne. Jeżeli się nie podoba, to zapraszam do łopaty, przynajmniej pracownik będzie miał łatwiej.

bGlKLIGn

A, nie chce się robić? To proszę zrozumieć drugą osobę, która właśnie w taki sposób haruje na utrzymanie.

Komentarze są… no wiecie jakie, trudno spodziewać się czegoś innego.

Pani Anito widać że jest Pani oderwana od rzeczywistości i prawdopodobnie nigdy nie odśnieżała. Pani wywody i to bronienie przegranej pozycji. Zamotała się Pani i zamiast już odpuścić to wpadła Pani w lekki bełkot i udowadnianie nie wiadomo czego;

Proszę zaświecić przykładem i wyręczyć złego Pana, który ułatwia sobie życie i przy okazji dba o stan swojego zdrowia wspomagając się technologią.
Zakładam że po 20 minutach "łopatowania" zmieni Pani zdanie i zaakceptuje fakt, że ciężka praca fizyczna, to też praca... 😉;

Ten Pan odśnieżający chce jak najszybciej, najwięcej odśnieżyć. Łopatą trwałoby o wiele dłużej i byłoby dużo ciężej dla niego. Ludzie już na 6 rano idą do pracy, wracają z nocki, wychodzą z psami powinno być odśnieżone. Jak ma dużo odśnieżania to wcześnie zaczyna;

A w jakim tempie łopatą ten człowiek będzie musiał usunąć śnieg? Bo wiem z doświadczenia, że odśnieżenie podjazdu dla samochodu, długości 16 metrów, szerokości 5 zajmowało mi dobra godzinę. Rozumiem, że ten Pan na odśnieżenie łopatą będzie miał pół dnia? I oczywiście żaden niewyspany lokatorek nie będzie darł ryja, że nieodśnieżone?;

Zawsze uważam że najpierw trzeba włączyć myślenie, jeżeli 6.30 dla pani to jest pora gdzie wszyscy śpią to chyba żyje pani w innym świecie. Ja akurat pracowałem długie lata w nadzorze komunalnym uważam że ten pracownik dobrze robi, bo gdyby było nie odśnieżone to byłby też problem. Pani może zaczyna czynnie żyć poza domem np. po godzinie dziewiątej. Inni idą, jadą do pracy, więc oczekują chodników i ulic odśnieżonych;

Polecam zatyczki do uszu! Ja ma wrażliwy słuch i po prostu używam zatyczek do uszu, żeby mnie auta nie obudziły o 05:00 rano czy gołębie o 06:00, bo budzik mam nastawiony na 7:00.

Upadła Pani na głowę? Niech Pani wyjdzie o 6:00 i odśnieży ręcznie alejki, parkingi itd. na osiedlu. A przy gorszej pogodzie trzeba to robić właściwie codziennie.
Może jeszcze miotełką z witek facet powinien to robić, bo łopata też trochę hałasuje?;

Odśnieżanie łopatą? Proszę spróbować. Ręce i kręgosłup odpadają.

Na koniec chciałbym zauważyć, że pani poseł uważa, że… tam, gdzie ten pan odśnieża, tam się nie chodzi:

bGlKLIGo

Ten teren to jest akurat zieleniec wewnątrz bloków, rano tędy ludzie nie chodzą do pracy. Być może wychodzą tu na spacer z psami, tylko tyle.

A jak ktoś się tam wywali, to będzie rościł sobie odszkodowanie od TBS-u czy innej spółdzielni.

Na całą sprawę zwrócił moją uwagę na Twitterze działacz społeczny, Patryk Spaliński:

trwa ładowanie posta...

A kto powinien się zajmować odśnieżaniem chodników? Cytując artykuł z Money.pl:

bGlKLIHj

W przypadku budynków wielorodzinnych obowiązki w tym zakresie wykonuje wspólnota mieszkaniowa, spółdzielnia lub inny zarządca (np. miejski zarząd budynków mieszkalnych lub TBS). W gestii administratora budynku leży również właściwe utrzymanie ciągów komunikacyjnych na terenie działki zajętej blokiem lub blokami. Brak odpowiednich działań w tej kwestii może skutkować roszczeniami.

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Tosia,zgłoś
Zamiast na siłownię zaprosić tę panią do codziennego odśnieżania ,zapewniam że po godzinie śladu by po tej pani nie było
Odpowiedz
0
like
0
dislike
Komentarze (1)
arrow
Grzybobranie. Groźna moda na jedzenie trujących muchomorów