popkultura
Oxford wybrał słowo roku. "Tryb goblina" może dotyczyć ciebie
Bracia Kłeczek przeniesieni do prewencji

Policjanci ukarani za film na TikToku. Wrócą do pracy na ulicy

Źródło zdjęć: © Vibez.pl / TikTok
Jakub TyszkowskiJakub Tyszkowski,23.09.2022 15:00

Bracia Krystian i Kamil Kłeczek narobili sobie kłopotów w pracy przez film na TikToku. Rodzeństwo policjantów nagrało klip na temat poszukiwań Jacka Jaworka, podejrzanego o potrójne morderstwo. Komendantowi nie było jednak do śmiechu...

Bracia Kłeczek to dwaj policjanci w stopniu starszego sierżanta z biura komunikacji społecznej Komendy Głównej Policji. Mężczyźni dali się poznać jako sprawni akrobaci, kiedy w 2017 roku dotarli do finału "Mam Talent". Rodzeństwo świetnie sobie radzi na TikToku. Ich konto, na którym w luźnym stylu pokazują pracę w policji, obserwuje ponad 1,2 mln fanów. Służbowo prowadzili też konto polskiej policji na TikToku, które zdobyło ponad 380 tys. fanów.

Policjanci na TikToku o poszukiwaniach Jacka Jaworka

Jak podaje katowicka "Wyborcza", we wrześniu bracia opublikowali na TikToku nagranie, w którym śpiewają fragment piosenki Reni Jusis: "Znajdę cię, a w końcu znajdę. Jestem coraz bliżej, wiem, kiedyś cię znajdę, znajdę cię". W trakcie pokazują plansze z progresywnymi portretami Jacka Jaworka. To mężczyzna podejrzany o potrójne zabójstwo, którego policja poszukuje od lipca 2021 roku. Bracia Kłeczek opatrzyli film hasztagiem #policja.

trwa ładowanie posta...

Profil braci Kłeczek jest kontem prywatnym

Dziennikarze z katowickiej "Wyborczej" poprosili o komentarz oficerów prasowych z Komendy Głównej Policji. Film braci Kłeczek nie wzbudził niepokoju rzeczników prasowych.

"Pragnę zwrócić uwagę, że wskazany przez Pana profil na platformie Tik Tok jest kontem prywatnym, a nie kanałem informacyjnym polskiej Policji" - przekazał dziennikarzom w oświadczeniu podkomisarz Mariusz Kurczyk z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji.

Komendant Główny Policji przenosi policjantów z TikToka do prewencji

Katowicka "Wyborcza" doniosła na braci Kłeczek do samego generała Jarosława Szymczyka, Komendanta Głównego Policji. Dziennikarze pokazali mu film rodzeństwa policjantów. Okazało się, że komendantowi nie było do śmiechu.

- Autorzy nagrania zostaną przeniesieni do oddziału prewencji w Warszawie. Tam zrozumieją, o co chodzi w w służbie w policji - miał powiedzieć gen. Szymczyk.

Dodajmy, że prewencja ta dziedzina policyjnej pracy, która oznacza zazwyczaj początek kariery. Trafia się tam zaraz po kursie podstawowym. Prewencja to takie zdania, jak: patrolowanie ulic, reagowanie na zdarzenia zgłaszane przez numer 112 oraz zabezpieczanie imprez masowych.

Bracia Kłeczek rozważają odejście z policji

Bracia Kłeczek po publikacji "Wyborczej" usunęli film dotyczący Jaworka. Rodzeństwo odniosło się do sprawy w mediach społecznościowych.

- Niestety poważnie zastanawiamy się nad odejściem ze służby w policji. Policja jest naszą pasją, miłością i dziękujemy tobie, bo jesteś jednym z 1,2 miliona naszych obserwatorów, którzy uwierzyli w nas, pokochali policję i widzieli sens tego, co robimy - oznajmili bracia Kłeczek w nagraniu.

- Ostatni film, który opublikowaliśmy z naszej inicjatywy na naszym prywatnym koncie, gdzie chcieliśmy pokazać progresywny portret Jacka Jaworka, nie spodobał się policjantom. Nie mieliśmy złych intencji, po prostu chcieliśmy pomóc i złapać tego zwyrodnialca. Filmiki na TikToku są specyficzne, dodawana jest muzyka, musimy dopasować ją do obecnych trendów - powiedziało rodzeństwo policjantów w oświadczeniu.

W związku z tym filmem wylała się na nas fala nienawiści i hejtu ze strony naszych kolegów i koleżanek policjantów, których zawsze broniliśmy i dzięki naszym zasięgom pomagaliśmy, gdy działa się krzywda.

- Bracia Kłeczek (oświadczenie z TikToka)

Bracia Kłeczek opowiedzieli o realiach pracy w policji: - Jak dobrze wiecie od sześciu miesięcy pracowaliśmy w Komendzie Głównej Policji, gdzie zajmowaliśmy się promocją policji i tylko dlatego przyjechaliśmy aż z południa Polski, żeby to robić. Jedni pomyślą: "tylko nagrywali tiktoki". Nie. Zostaliśmy nasze rodziny w Rzeszowie, siedzieliśmy non stop w firmie i na delegacjach w całej Polsce, działaliśmy i były tego efekty. Bardzo dobrze wiemy, jak pracuje się na ulicy, bo przecież spędziliśmy tam ostatnie sześć lat. Ja na oddziałach prewencji policji, a Kamil w komisariacie policji.

Poświęciliśmy się promocji policji i naszym marzeniem jest wrócić do tego. Dziękujemy, że byliście z nami. Coś się kończy, a coś się zaczyna.

Pełne oświadczenie braci Kłeczek znajdziecie w poniższym nagraniu.

trwa ładowanie posta...

A nam jest przykro, że gen. Szymczyk nie poznał się na luźnym podejściu policyjnych influencerów do sprawy. W końcu dzięki pomysłowemu nagraniu na TikToku twarz Jaworka i jego progresywne portrety zobaczyło więcej osób!

Co o tym myślisz?
  • serduszko
  • ogień
  • uśmiech
  • smutek
  • złość
  • kupka
Jesus,zgłoś
Praca jak każda inna ale skoro chcą robić cyrk to pora odejść, ta formacja jest jaka jest ale trzeba wiedzieć gdzie twoje miejsce i jak daleko możesz się posunąć. Show chcą robić to niech idą do TVN i tuska zabiorą 😜😂🤣
Odpowiedz
4
like
1
dislike
zobacz odpowiedzi (1)
Yareed,zgłoś
Widziałem ich tiktoki są naprawdę sympatyczni ale nie dziwię się im że już mają dość😭
Odpowiedz
2
like
2
dislike
Prewencjusz,zgłoś
Można zawsze wrócić do Rzeszowa jak bardzo się tęskni.
Odpowiedz
5
like
1
dislike
Zobacz komentarze: 54
Komentarze (54)
arrow
"Troll" Netfliksa to chrystofobia? Odklejka katolickiego portalu