Tłum krzyczał "Gosia" na koncercie bambi. Co to oznacza?
Internet obiegło nagranie z koncertu bambi w Białymstoku. Publiczność krzyczała "Gosia, Gosia, Gosia", ale raperka nie wiedziała, o co chodzi. Podobne zachowanie ludzi można spotkać na innych koncertach.
Michalina Włodarczyk "bambi" była jedną z gwiazd podczas festiwalu Dla Ciebie w Białymstoku. Było to muzyczne, zrobione z rozmachem zakończenie lata na Podlasiu. Na scenie, poza bambi, wystąpili m.in. Mrozu, IGO, Bass Astral, Wojtek Szumański, Jan-Rapowanie, Otsochodzi oraz Reto.
Podobne
Podczas występu bambi ludzie zaczęli krzyczeć: "Gosia, Gosia, Gosia". Raperka wydawała się nie wiedzieć, o co chodzi publiczności. Podobnie zareagowało wielu internautów, którzy dopytywali w komentarzach, dlaczego ktoś krzyczy "Gosia" na koncercie. Jest to dość młody mem, który zdobył popularność w 2025 r.
Gosia, Gosia, Gosia - o co chodzi?
Z tego co można znaleźć w komentarzach na TikToku to imię Gosia zyskało na popularności przez Rafała Trzaskowskiego podczas tegorocznej kampanii. Prezydent Warszawy po ogłoszeniu wyników wyborczych myślał, że wygrał wyścig o fotel prezydencki z Karolem Nawrockim. Po kilku godzinach - gdy przyszły precyzyjniejsze wyniki liczenia głosów - okazało się, że to konkurent popierany przez PiS był górą. Niemniej jednak Trzaskowski wyszedł na scenę przekonany o swojej wygranej i przy okazji poprosił o oklaski dla swojej żony Małgorzaty Trzaskowskiej.
- Ja proponuję teraz na cześć pierwszej damy: Gosia, Gosia, Gosia - powiedział Trzaskowski. Imię jego żony skandował następnie tłum sympatyków KO. Z perspektywy czasu sytuacja wydaje się zabawna, bo Trzaskowski i jego żona cieszyli się tylko kilka godzin. Wielu ludzi zauważyło w tym potencjał memiczny do wykorzystania na publicznych zgromadzeniach. Dlatego na koncertach można czasami usłyszeć, jak tłum krzyczy: "Gosia, Gosia, Gosia!".





