Red Dead Redemption 2 pc

Chcecie zagrać w coś, podczas listopada? Może w grę o Dzikim Zachodzie!

Źródło zdjęć: © Materiały prasowe
Oliwier NytkoOliwier Nytko,13.11.2020 09:18

Graliście kiedykolwiek w którąś grę Rockstara? Zawsze były to bardzo dobre, albo co najmniej ciekawe tytuły. Jest jeden, o którym nie mówi się już tak dużo. A szczerze? Jest to jedna z najprzyjemniejszych gier z kowbojskiego gatunku.

Zacznijmy od tego, że obecne czasy mogą być ciężkie dla niektórych. Dużo osób jest zmuszonych siedzieć w domu, czy to w pracy zdalnej, czy na zajęciach zdalnych. Ciągłe siedzenie w domu może być stresujące. A że prawdopodobnie w najbliższym czasie (lub już to się stało!) może zapaść decyzja o lockdownie na jakiś czas… warto pomyśleć o tytułach, w które można po prostu zagrać i sobie odpocząć.

Dzisiaj będzie mowa naturalnie o najlepszej grze o kowbojach i dzikim zachodzie. Czyli pora na Red Dead Redemption 2. 

“Przecież RDR2 zebrał świetne opinie, co ty wiesz o grach?” … dziękuję wyimaginowany głosie. To prawda — w sensie, pierwsza część wypowiedzi! RDR2 to jedna z najwyżej ocenianych gier na Metacriticu na PS4 i Xboxie One, ze średnią od krytyków w wysokości aż 97/100 punktów. To niesamowity wynik. Ale to gra od Rockstara, firmy, która słynie ze świetnych gier. 

Jeżeli nie zauważyliście tego, to powiem tak: dużo osób mogło zapomnieć już o RDR2. I jest kilka powodów dlaczego. M.in. Rockstar już trochę zaniedbał tryb online, który nie zdobył takiej popularności jak GTA Online. Chociaż to też może się zmienić w zbliżających się miesiącach. Dlatego tym bardziej dobrze jest zainwestować kilka groszy w przygodę Arthura Morgana. 

Red Dead Redemption 2 to prequel do pierwszej części. Jest to ciekawe posunięcie, ponieważ pozwala nam dowiedzieć się trochę więcej o głównym bohaterze jedynki, Johnie Marstonie. Ale protagonistą jest kompletnie nowa postać, która, moim zdaniem, posiada lepiej wykreowany charakter, aniżeli John w pierwszej części. Jego rozwój, podejście do świata i, co najważniejsze, akcje, nawet te najgorsze, można zrozumieć.

Więcej też w dwójce dowiemy się o gangu, który także gra bardzo ważną rolę w pierwszej części. Wszystko tutaj jest napisane świetnie, miło jest zobaczyć przemianę pewnej postaci — ale żeby się dowiedzieć, musicie zagrać w samą grę.

Fabuła to jedno, ale klimat to jeden z tych czynników, dla których warto przysiąść wieczorem do tej gry. Krótkie wytłumaczenie: RDR2 dzieje się w 1899 roku. Fabuła pierszego RDR-a ma miejsce w 1911 roku — i pierwsza część była bardziej „zmierzchem dzikiego zachodu”. W tym czasie już wszelkie tendencje kowbojów, życia poza prawem itp., znikały. I można powiedzieć, że o tym także była cała jedynka.

Jednak w dwójce jeszcze nie ma takiego odczucia. Tutaj wszystko jest takie dzikie i żywe. Let me explain. Jeżeli myśleliście, że w GTA V mogliście zobaczyć żyjący świat — to nie widzieliście RDR2. Sam znam ostatnią część GTA prawie na pamięć. Ale i tak byłem zaskoczony rozmachem i ilością rzeczy, które dzieją się dookoła gracza. 

Podczas jednej przejażdżki można spotkać masę najróżniejszych obozów, gangi rabujące biednych podróżników, specjalne wydarzenia (strzelanie do butelek, niepokojące morderstwo) czy po prostu… podziwiać przyrodę

A jest co podziwiać, szczególnie kiedy przemierzamy świat gry na koniu, na wozie, czy w pociągu. Opcji jest niesamowicie dużo a każda z nich pozwala przemierzyć ten wspaniale wyglądający świat. Ostatnio nie znalazłem nic lepszego jak po prostu jeżdżenie na koniu, losowe rabowanie ludzi, czy spokojnie wędkowanie. 

Ta gra ma w sobie ten tajemniczy pierwiastek, który sprawia, iż chce się w nią grać. Nie ważne czy chcemy iść do przodu z fabułą (która powinna wystarczyć nawet na 40-70 godzin!), czy mamy ochotę na przemierzanie kolejnych kilometrów na grzbiecie konia.

Klimat dzikiego zachodu, który już powolutku zaczyna ustępować wielkim miastom i industrializacji, to coś naprawdę niepowtarzalnego. Dawno moim zdaniem nie mieliśmy tak dobrze wykonanego świata. No i naturalnie fabuła gra tutaj główne skrzypce. I można powiedzieć, że gra je świetnie. Historia gangu Dutcha, napady, rozboje… jest tego masa w tej kampanii.

Czy warto zagrać w RDR2? Oczywiście. Szczególnie w tym momencie, gdzie prawdopodobnie będziemy zmuszeni do siedzenia w domu w listopadzie. Dlatego polecam Red Dead Redemption 2 na miesiąc lockdowna!

Co o tym myślisz?
  • emoji serduszko - liczba głosów: 2
  • emoji ogień - liczba głosów: 2
  • emoji uśmiech - liczba głosów: 0
  • emoji smutek - liczba głosów: 0
  • emoji złość - liczba głosów: 0
  • emoji kupka - liczba głosów: 0