Jak Bagi zrobi program to nie ma... we wsi. "Farma Bagiego" dowiozła content wprost ze stodoły? [RECENZJA]
Zamienił miejski zgiełk na zapach siana, a internetowe studio na wiejską stodołę. Bagi po raz kolejny udowadnia, że nie boi się wychodzić poza utarte schematy. Tym razem zaprasza widzów do świata, w którym strategia spotyka się z sielskim krajobrazem, a influencerzy muszą odnaleźć się z dala od swojej codzienności. Czy "Farma Bagiego" okaże się najciekawszym rozdziałem w jego dotychczasowej karierze?
Bagi od samych początków swojej internetowej kariery nie bał się podejmować różnych wyzwań znacznie wykraczających po za ramy social mediów czy YouTube'a. Oprócz głównego projektu DRE$$CODE oraz solowej twórczości próbował swoich sił w telewizji - jako uczestnik "Tańca z Gwiazdami" czy prowadzący innych programów. Dodatkowo wielokrotnie podejmował się ważnych inicjatyw czy współprac, które rezonowały z młodymi odbiorcami. Influencer zrobił kolejny milowy krok w przód - ruszył ze swoim pierwszym programem internetowym. 15 czerwca pojawił się pierwszy odcinek "Farmy Bagiego". Na czym polega nowy format? Czy warto go obejrzeć?
Podobne
- Wielka metamorfoza Szczepana z "T5M3". Zmienił się nie do poznania
- Bagi jest bananowym dzieckiem? "Ja od rodziców nie dostawałem hajsu"
- Bagi, MIÜ i Michu przeprowadzili "obleśną rozmowę"? "Ma w sobie coś seksownego"
- Zbychu z "Twoje 5 Minut 3" zaczadził dom? "Ten smród był tak niewyobrażalny"
- Friz wyrzucił faworyta z "T5M3". Spóźnił się na zbiórkę przez problemy żołądkowe
Bagi in his countryside era. Na czym polega "Farma Bagiego"?
"Farma Bagiego" opiera się na rywalizacji uczestników, którzy trafili na farmę i zostali podzieleni losowo na dwie drużyny. Ich zadaniem jest wykonywanie różnych konkurencji - zarówno fizycznych, jak i logicznych - oraz współpraca w grupie. W trakcie programu uczestnicy muszą jednocześnie budować sojusze i podejmować strategiczne decyzje, ponieważ co jakiś czas ktoś będzie musiał odpaść z gry. W ten sposób eliminacje poprowadzą do wyłonienia jednego zwycięzcy. Wygrany zdobędzie nagrodę, którą następnie przekaże jednemu ze swoich widzów: 10 tys. zł oraz wakacje. Internauci mogą wspierać swoich faworytów wpisując odpowiedni "#" w sekcji komentarzy - to właśnie spośród najbardziej aktywnych osób zwycięzca wybierze szczęśliwca, który zgarnie pieniądze i urlop.
ZAMKNĄŁEM INFLUENCERÓW NA FARMIE! (ODC 1)
Jak Bagi zrobi program to nie ma... we wsi. "Farma Bagiego" dowiozła content wprost ze stodoły?
Patrząc na poprzednie projekty Mikołaja, moje oczekiwania wobec "Farmy Bagiego" były naprawdę wysokie. Wiecie co? Nie zawiodłam się. Już po pierwszym odcinku widać, że youtuber podszedł do nowego wyzwania bardzo profesjonalnie. Doceniam zarówno aspekty typowo produkcyjne takie jak ładne kadry, realistyczną scenografię czy przemyślany montaż; jak i umiejętności konferansjerskie Bagiego czy content tworzony przez uczestników. Całość obejrzałam z przyjemnością.
Już od przyjazdu uczestników na miejsce nagrań, tytułową farmę, influencer zapewnił widzom porządną dawkę emocji. Na początku ci mieli tylko minutę, aby przepakować rzeczy ze swoich wielkich walizek w jutowe worki. Następnie Bagi zaprosił ich do chill roomu, gdzie mogli się zintegrować. W tym samym czasie nastąpił podział grupy na dwie drużyny - czerwoną w składzie: Maja Janowska, Damian Glinka, Gawronek, Karolina Mrozicka oraz Weronika Białek oraz zieloną w składzie: Miłosz Kulesza, Maciek Operator, Navcia i Crazy Oliwka. Potem nastąpił nagły zwrot akcji - drużyna czerwonych musiała wyrzucić jedną z osób, aby obie drużyny miały tyle samo członków. Szybka eliminacja była w pewnym sensie punktem zwrotnym - zaczęły się pierwsze intrygi, sojusze i mocny content, na który wszyscy czekali.
Podobało mi się to, że mimo pierwszych aferek, program trzymał poziom. Momentami adrenalina podskoczyła, ale całość jest zachowana w spokojnej atmosferze. Jednak sielski klimat studzi emocje i sprawia, że format nie przebodźcowuje, a raczej relaksuje.





